feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa
Zakładki:
kontakt:
O nas
Gender studies
.ORG
Queer
Źródła
Domownicy
Stali goście


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
czwartek, 08 listopada 2007
Matka według Jurija Żywagi
Zawsze mi się zdawało, że każde poczęcie jest niepokalane, że w dogmacie dziewictwa Bogarodzicy wyrażona jest cała idea macierzyństwa.
Każda rodząca oświetla ten sam odblask samotności, opuszczenia, pozostawienia samej sobie. Mężczyzna jest tak dalece zbędny w tej najistotniejszej chwili, jak gdyby w ogóle go nie było i jakby to wszystko spadło po prostu z nieba.
Kobieta sama wydaje na świat swe potomstwo, sama usuwa się z nim na drugi plan egzystencji, tam gdzie jest spokój i gdzie bez obawy można ustawić kołyskę. Sama w milczącej pokorze karmi i wychowuje dziecko.

[Doktor Żywago / Borys Pasternak ; tłum. Ewa Rojewska-Olejarczuk. - Warszawa: Państwowy Instytu Wydawniczy, cop. 1990. - 595 s. ; 20 cm. - ISBN 83-900368-5-1]
piątek, 12 stycznia 2007
Nie ma co taić

Nie ma co  taić, przez wieki mężczyźni za ciebie mówili,
zmaskulinizowaną pamięcią stała się kultura –
budowaniem męskiego azylarium,
matka synów, żona męża, córka ojca
godziłaś się na to.

W świecie,
gdzie się tęskni Teoria Wszystkiego,  
teoria modelowania całej rzeczywistości
choćby i na najniższym poziomie istnienia,     

gdzie wygnani z Raju nieustannie muszą wykrywać
coraz  precyzyjniejsze narzędzia pomiaru,   
gdy byt  dzieli się i mnoży w nieskończoność
i nie zna stanu spoczynku, więc granic zmian,
i  szczerzy się szyderczą wieloznacznością,

powoli rozpoznajesz postawę na mównicy,
kod wielkich oracji, intensywnych tchnień,
świat wielkich dzieł – kategoryzacji,

gdzie oczy pełne gwiazd miały twoje matki,
a głos – nierozumnej baby, Ksantypy,
plotkarki, jędzy albo czarownicy
albo słowika z gniazdka na akacji.

***

Z tomiku Marii M. Rudiuk: Mówić jako kobieta. Traktat postfeministyczny.2006, s. 44

 

 

04:55, paskudaprawdziwa , literatura
Link Komentarze (1) »
wtorek, 12 grudnia 2006
"przez całą szkołę byłem za dziewczynę"


    "Czasem urządzaliśmy sobie takie niby zabawy wieczorami w niedzielę, w świetlicy […] Stroiliśmy świetlicę, wywieszaliśmu ogłoszenie, że zabawa. Wybierano kilku do orkiestry, co młodszych wyznaczano za dziewczyny, starsi byli za kawalerów. Tylko jaka to mogła być zabawa, kiedy nie umieliśmy tańczyć, bo skąd? […] Wciąż się rozlegały przekleństwa, wyzwiska. Taki owaki wlazłeś mi na duży palec, wlazłeś mi tu, wlazłeś mi tam […] Gdzieś mam taką dziewczynę! Najgorsze słowa leciały. Na palcach, skurwy… I dalej, tańcz.
    Tylko jak można było na palcach, kiedy chodziliśmy w butach podkutych gwoździami i w tych butach tańczyliśmy […] A kopnął jeden drugiego takim butem niechcący w kostkę, to aż tamten zawył. I nawet sprał nieraz, jeśli to dziewczyna kopnęła, czyli któryś z nas, młodszych, starszego […]
   
O, wtedy już buchały wulkany wyzwisk, przekleństw, dochodziło do bójek, czasem nawet ktoś noż wyciągnął. I czy może być zabawa, gdy nikt się do nikogo nie przytula, nikt nikomu nie szepcze do ucha czułych słówek. Najwyżej któryś z kawalerów przykazywał dziewczynie, co z nią tańczył, przytul się, ty gnoju.
    Starsi, to znaczy kawalerowie, przeważnie wyżywali się w tych tańcach na nas, czyli dziewczynach. Wyżywali się i na co dzień, ale na zabawach nie mieli już żadnych hamulców. E, tam, nauczyciele. Przyszedł który, popatrzył i poszedł. Wtedy akurat wszyscy grzecznie tańczyli […] Ledow jednak nauczyciel poszedł, wyobraża pan sobie, co się działo. No, a przy zgaszonym świetle, lepiej już nie mówić.
   
Był wodzirej, a jakże. Taki jeden z najstarszych chłopaków. I zawsze on, na każdej zabawie. Przypinał sobie pęk wstążek u ramienia. Umiał nawet trochę tańczyć. Wygadany był, pyskaty. Trzymał jednak zawsze stronę starszych. A nawet nie wiem, czy nie był z nich najgorszy. Miły był, nigdy nie klął, nie wyzywał, gdy mu się na palec nadepnęło, kazał tylko przeprosić. Ale nim się taniec skończył, wyprowadzał taką dziewczynę na  dwór, że niby przejść się pójdą, i tam robił z nią, co chciał. Nieraz do krwi pobił. Komu by się pan poskarżył? O, to by pan odpokutował potem.
   
Zarządzał kółka, koszyczki, para za parą i odbijanego, i białe tango. Jako dziewczyny musieliśmy prosić starszych […] do białego tanga. Jako wodzirej pilnował, ty tego, ty tamtego. A niechby któryś próbował się opierać, brał go za kark i podprowadzał, proś go, skłoń się, no, już bo skropię.
    […] długo potem bałem się tańczyć. Taniec mnie odpychał, jakby wbrew swojej naturze, bo przecież taniec ma przyciągać ludzi. Może dlatego, że przez całą szkołę byłem za dziewczynę, a to zupełnie inaczej się na wszystko patrzy, inaczej się czuje i nawet w taniec niełatwo uwierzyć. Dopiero gdy zacząłem w tej orkiestrze zakładowej grać, przełamałem się i do tańca. Orkiestra musi umieć tańczyć, nie tylko grać do tańca. Tym bardziej saksofonista."

Wiesław Myśliwski, Traktat o łuskaniu fasoli

poniedziałek, 20 listopada 2006
Kolejny krąg hipokryzji...

Simone Veil. O prawo do aborcji.
Przemowienie z 26 listopada 1974
i rozmowa z Annick Cojean. 2004 (fr.)

Sic! Tłum.: Sławomir Królak

Simone Veil. O prawo do aborcji Ksiazka rzucajaca swiatlo na proces ksztaltowania sie ustawodastwa dot. aborcji we Francji od lat 70-tych. Dwie czesci: (1) tekst slynnego przemowienia Simone Veil (SV) z 1974 roku wygloszonego przed francuskim parlamentem (ktore rozpetalo niezwykle burzliwa dyskusje, zakonczona przeglosowaniem rzadowego projektu ustawy); (2)wywiad z SV przeprowadzony przez Annick Cojean 30 lat pozniej...

Z obu tekstow wylania sie portret kobiety niezwyklej, niezlomnej, madrej. Historia kobiety - Simone Veil- ktora wydala walke wszechpanujacej obludzie i tragedii setek tysiacy kobiet; wydala walke nielegalnej aborcji i jej skutkom poprzez oddanie mozliwosci decyzji samym kobietom. SV - przekonana, ze kazda aborcja jest dramatem, ostatnim z mozliwych rozwiazan - byla tez swiadoma, ze jej zakaz NIGDY nie byl i nie bedzie respektowany, a naraza tylko kobiety ,ktore zdecydowaly sie na tak desperacki krok, na ponizenie, mozliwe komplikacje zrowotne. Tymczasem jej wykonawcom pozwala zbijac majatki. Bez wdawania sie w religijne i filozoficzne dyskusje, szukala najlepszego z mozliwych rozwiazan.

Jako rezultat jej staran - USTAWA VEIL zostala jednoczesnie oblozona szeregiem innych ustaw socjalnych - oferujacych pomoc samotnym matkom, reformujacych system zasilkow rodzicielskich, ulatwiajacych mlodym malzenstwom wziecie kredytu, wspierajacych kobiety w trudnym polozeniu podczas i po okresie ciazy. Zrefundowano czesc kosztow leczenia bezplodnosci i ulatwiono procedury adopcyjne.
Osrodki, w ktorych przeprowadzano aborcje, pod kara zamkniecia, byly zobowiazane do przeprowadzenia konsultacji (dwoch z okresem osmiu dni na zastanowienie) dotyczacych antykoncepcji, alternatywnych rozwiazan, wszystkich uwarunkowan i mozliwych skutkow.

Lektura poruszajaca w zderzeniu z kolejnymi szokujacymi projektami z naszego podworka - umozliwiajacymi wkroczenie w nastepny krag wszechwladnej hipokryzji.


***
CYTATY:
[problem kobiet]Jest to problem odwieczny. I to problem kobiet...
Tak. Problem kobiet. Problem, za ktory odpowiedzialnosci nigdy nie ponosza mezczyzni.[...]Byc moze spowodowane to bylo faktem, ze ciaza partnerki stanowila dla mezczyzn manifestacje ich wladzy i zdolnosci seksualnych i reprodukcyjnych, a wielu sposrod nich uwazalo, ze kobieta stworzona zostala jedynie po to, by rodzic dzieci.

[embrion czy wladza?]Nastarsze znane nam obecnie pisma potepiaja aborcje, czynia tak jednak wcale nie ze wzgledu na szacunek dla zycia embrionu, lecz z troski o ochrone zagrozonych w ten sposob interesow ojca, ktory jedyny mogl decydowac o zyciu i smierci swych dzieci. Nastepnie Kosciol katolicki zindywidualizowal plod, przekonujac o koniecznosci ochrony majacego narodzic sie dziecka zanim jeszcze zostanie ono ochrzczone.

[elita narodowa?]Czy, wchodzac na mownice, spodziewala sie Pani tak ogromnej wrogosci[...]?
Nie spodziewalam sie [...] az takiej nienawisci, tak potwornie niedorzecznych wypowiedzi niektorych parlamentarzystow czy ich grubianstwa wzgledem mojej osoby. Grubianstwa wprost niewyobrazalnego! To byl jezyk zoldakow.
Wydaje mi sie, ze w obliczu tego typu zagadnien, nawet wobec kobiety, niektorzy mezczyzni w sposob spontaniczny uciekaja sie do jezyka przesiaknietego maczyzmem i wulgarnoscia.[...] Takze pozniej, w tym parlamencie wypelnionym glownie przez mezczyzn, sposrod ktorych niektorzy w tajemnicy poszukiwali adresow, gdzie mogliby zalatwic dla swojej kochanki czy innej bliskiej osoby przeprowadzenie aborcji, panowala ogromna hipokryzja.

[srodek zaradczy] Nie byla to ustawa promujaca libertynizm, lecz srodek zaradczy, ktory nalezy przedsiewziac po to, by polozyc kres obludzie i ulzyc w prawdziwych cierpieniach.

["odmienny status"] Jesli istnieje - jak uwazam - wspolny mianownik laczacy wszystkie religie, to jest nim odmienny status, nie osmiele sie powiedziec - nizszy, ktory rezerwuje sie dla kobiety i ktory zwiazany jest z jej zdolnoscia do prokreacji.

[kompleks macicy?] Freud przywolywal zawsze kompleksy, na jakie cierpia w stosunku do mezczyzn kobiety. Dzis wydaje mi sie, ze sytuacja sie odwrocila i ze to mezczyzni coraz czesciej przejawiaja frustracje wynikajaca z tego, ze sami nie moga rodzic dzieci!

[dramat] Mowie to z pelnym przekonaniem: aborcja musi pozostac aktem wyjatkowym, ostatnim ratunkiem w sytuacji bez wyjscia.[...] Zadna kobieta nie decyduje sie na aborcje latwo i z lekkim sercem. Wystarczy posluchac samych kobiet. Aborcja zawsze stanowi dramat i tym zawsze pozostanie.

[argumentacja pronatalistyczna?] Obserwacje demograficzne prowadzone w wielu krajach nie dowodza istnienia wspolzaleznosci pomiedzy zmianami ustawodastwa w zakresie przerywania ciazy a krzywa przyrostu naturalnego, a w szczegolnosci poziomem plodnosci populacji.[...] Obecnie, gdy obowiazuje u nas ustawa o wiele bardziej liberalna niz w wiekszosci krajow zachodnich, mamy jeden z najwyzszych wskaznikow urodzen.

[nierozstrzygalnosc] Odmawiam wchodzenia w dyskusje naukowa badz filozoficzna na ten temat, gdyz [...] problem ten jest nierozstrzygalny.

[przeciw hipokryzji] Nie mozemy przymykac jednak dluzej przymykac oczu na trzysta tysiecy aborcji, ktore kazdego roku okaleczaja kobiety w tym kraju, uragaja naszemu prawu i upokarzaja badz stanowia przyczyne urazow psychicznych u tych, ktore zmuszone sa uciekac sie do takich rozwiazan.

***
PS1. Notka pierwotnie opublikowana na blogu thought4food.blox.pl.
PS2. Przepraszam za brak polskich liter.


18:35, apparecchio_acustico , literatura
Link Dodaj komentarz »