feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa
Zakładki:
kontakt:
O nas
Gender studies
.ORG
Queer
Źródła
Domownicy
Stali goście


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
środa, 14 lipca 2010
"kacowe" czy ostatnia deska ratunku?

Sejmowa komisja Przyjazne Państwo pokazała, że państwo ma być przyjazne pracodawcom bardziej niż pracownikom. Chodzi o między innymi o propozycję ograniczenia możliwości brania urlopu na żądanie. Media przyklasnęły temu projektowi, sugerując, że urlop na żądanie służy przede wszystkim spóźnionym imprezowiczom, którzy nie są w stanie rano pójść do pracy z powodu kaca. Czyżby? Mnie się zawsze wydawało, że urlop na żądanie przydaje się głównie w sytuacji nagłej, kompletnie niezależnej od pracownika. Na przykład, gdy zaleje mu mieszkanie. Gdy dziecko dostaje fobii przedszkolnej i za nic nie chce wyjść z domu. Gdy zepsuje się samochód. Gdy trzeba nagle załatwić jakąś sprawę, pomóc komuś w rodzinie czy wśród znajomych.

Komisja Przyjazne Państwo składa się z 5 posłów i jednej posłanki. Nic dziwnego, że łatwiej uznać męski punkt widzenia niż kobiecy. Niestety, widocznie w polskim społeczeństwie nadal większość panów bierze urlop na żądanie, chcąc przedłużyć sobie wesoły weekend. Taka jest wiedza panów posłów i pani posłanki z komisji sejmowej. Całkowicie nie wzieli oni pod uwagę pracownic, które ten urlop biorą z zupełnie innych przyczyn. Bo to kobiety w polskich rodzinach częściej odpowiadają za opiekę nad dziećmi, osobami starszymi, za załatwienie nagłych katastrof dnia codziennego.
Niepokojąco brzmi też tłumaczenie wprowadzanych zmian stałym zagrożeniem "dezorganizacją pracy w zakładzie". Zwolnienia lekarskie także grożą dezorganizacją pracy, także zwolnienia na dziecko. A te biorą głównie kobiety. Często też załatwiając chorobę dziecka dniem urlopu na żądanie zamiast właściwego zwolnienia. Żeby nie denerwować pracodawcy, który mimo wszystko łatwiej przełknie domyślnego kaca niż przeziębienie przedszkolaka.

Przyjazne Państwo? Jak dla kogo...

16:18, katmoso
Link Komentarze (2) »
czwartek, 08 lipca 2010
polska urzędem stoi

sytuacja wygląda tak

znajoma matka wychowująca samotnie dziecko dostaje alimenty, jakieś tam, nieważna kwota, ale raczej nie za duże... poszła jakiś czas temu do urzędu i złożyła papiery o zasiłek dla samotnej matki

otrzymała go

więc wydawałoby się że wszystko gra... ale...

ostatnio dostała powiadomienie, że musi zwrócić cały zasiłek, ponieważ nie przysługuje on osobom które mają zasądzone alimenty

 

ja mam takie drobne pytanie, to co robił/a w pracy urzędnik/czka, który/a wydał/a decyzję o przyznaniu zasiłku? to nie wiedział/a że nie przysługuje? jeśli nie wiedział/a, to co robi na tym stanowiku? i dlaczego konsekwencje błędu urzędów znowu ponoszą zwykli ludzie?

 

ja się chyba zatrudnię w jakimś urzędzie - będę sobie siedzieć wydawać absurdalne decyzje, wysyłać pisma do ludzi, dostawać za to pieniądze i nie będę ponosić żadnych konsekwencji swojej działalności

wiem, raz w miesiącu zrobię dzień "paragrafu 22" i całą korespondencję będę zamazywać czarnym flamastrem, zostawiając tylko tekst "od decyzji przysługuje odwołanie"...

niedziela, 04 lipca 2010
Spotkanie - rozmowa o poliamorii.

12 Lipca 2010 o 17:30 w kawiarni Relaks, ul. Puławska 48 w Warszawie, odbędzie się spotkanie-rozmowa na temat poliamorii, zorganizowane przez Tomka Kuleszę i Ankę Kozek we współpracy z inicjatywą Pomada:

Poliamoria: szczera, otwarta, konsensualna nie-monogamia. Czy i jak można stworzyć zgodny i szczęśliwy związek z więcej niż jedną osobą”
Poliamoria to „romantyczne” relacje z więcej niz jedną osobą w tym samym czasie. Na ogół uważana za cos nieoczywistego, zbyt skomplikowanego lub po prostu niemożliwego do zrealizowania w praktyce. Ciekawi Cię, czy może być inaczej? Przyjdź posłuchać i porozmawiać. Co to właściwie jest? Jakie są rodzaje poliamorii? Po co ludzie wchodzą w takie relacje? I jak zacząć?
Oraz wiele innych spraw: granice, komunikacja i negocjacje w relacji, zazdrość, bezpieczny seks, a także jak poznać inna niemonogamiczną osobę ;)

Będzie to pierwsze takie wydarzenie w Polsce. Spotkanie jest otwarte i zapraszamy wszystkie osoby zainteresowane tematem. Ponieważ spraw które można by poruszyć jest wiele, a czas i energia ograniczona, zamierzamy skoncentrować się na tych, które będą was (i nas) najbardziej interesować i dotyczyć. Mam nadzieję, że to spotkanie dostarczy również wiedzy na temat tego, jakie jest zainteresowanie tematem, i które aspekty są najbardziej poruszające, co przydałoby przy organizacji przyszłych spotkań.

http://polyinpoland.wordpress.com/2010/07/02/spotkanie-rozmowa-o-poliamorii/

czwartek, 01 lipca 2010
Płeć w kuchni, czyli kiedy Twój facet ostatnio ugotował ci zupę?

Spotkanie Nieformalnej Grupy Kobiecej odbędzie się 10 lipca w Falansterze. Porozmawiamy o tym, czy płeć i gender mają jakieś znaczenie w kuchni: jak równouprawnienie ma się do tego, co dzieje się w kuchni? I czy kuchnia to miejsce tylko dla kobiet?

Kto gotuje? 
Kto zmywa? 
Kto sprząta? 
Kto rozmraża lodówkę? 
Kto częściej gotuje, zmywa i sprząta? 
Czy płeć kobiety sprawia, że to ona najlepiej daje sobie radę z lepieniem pierogów bądź myciem okien? 
Czy Twój mężczyzna robi Ci mielone i pomidorową, czy tylko ogranicza się do wynoszenia śmieci? 
Czy koleżanki w mieszkaniu studenckim wszystko muszą robić za kolegów? 
Czy Twój brat oczekuje, że to ty mu ugotujesz obiad? 
Czy lesbijki w kuchni żyją w pełnej harmonii, bo obie są kobietami? 
Czy łatwo mieszkać pod jednym dachem z przyjaciółką? 
Czy więcej czasu poświęcamy na sprzątanie i prace domowe, niż na bycie razem ze swoją rodziną? 
Co robi Twoja druga połówka, kiedy Ty gotujesz? 
A może równość w kuchni to fikcja, a Twój mężczyzna-feminista zasłania się pracą, kiedy trzeba umyć podłogę? 
A może Twój facet w kuchni bywa tylko wtedy, kiedy macie ochotę na seks na stole? :-) 

Kiedy: sobota, 10 lipca 2010, g. 15.00 
Gdzie: Wrocław, Falanster, ul. Św. Antoniego 23


Pytania i propozycje proszę słać na adres: mkuligowska[at]gmail.com