feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa
Zakładki:
kontakt:
O nas
Gender studies
.ORG
Queer
Źródła
Domownicy
Stali goście


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
sobota, 30 czerwca 2007
Femnizm samo zło!

W dzisiejszej 'Rzeczypospolitej" artykuł na temat postępującego ateizmu. Z tematu kryzysu wiary i jej braku autorka sprytnie zbacza na żydów, gejów  i feminizm.

"Nadzwyczajna w ostatnich latach aktywność ateistów zwróciła już uwagę zachodnich dziennikarzy, którzy podejmowane przez nich działania zacząli porównywać do akcji, które przed laty pozwoliły chrześcjiańskim konserwatystom a potem Żydom stworzyć w USA potężne lobby.

Sami ateiści wolą jedna czerpać z innych źródeł- skuteczniejsze wydają im się kampanie środwisk feministycznych i homoseksualnych."

Dalej autorka przytacza wypowiedzi czołowych ateistów, którzy martwią się o dyskryminację np. w USA.

I znów padają cytowane wybiórczo rady: trzeba wziąć za przykład wojujące feministki i homoseksualistów, którzy zmienili sferę leksykalną, dzięki czemu angielskie słowo "gay" kojarzy się ciepło i miło.

Autorka zaczyna swój wywód podkreslając, że pewna bardzo znana amerykańska fundacja, która, jak pisze: "chce wyzwolić państwo od zgubnego wpływu wiary w Boga"(cokolwiek to znaczy), założona jest przez byłego pastora i jego znaną z feministycznych akcji małżonkę.

[źródło "Rzeczpospolita, 30.06.2007, s. A8]

w sumie niczego pozytywnego od Rzepy się nie spodziewałam odkąd drukują pseudo-historyczne artykuły Piotra Gontarczyka, ale artykuł pani Beaty Zubowicz miał chyba trafić do "Naszego Dziennika", myślę, że znalazłby tam większe zrozumienie i należne uznanie.

13:18, joannah31
Link Komentarze (5) »
genealogie idei

 

"?Czym dla mężczyzny jest pole bitwy, tym dla kobiety macierzyństwo. Kobieta stacza swoją walkę ze śmiercią, kiedy wydaje na świat nowe życie. Ale jak pacyfizm życiowy chciał położyć kres śmierci na wojnie z powodu odrażającego wyglądu umarłych, podobnie próbował uczynić też z macierzyństwem?. ?Decydujący pozostaje w tym względzie fakt, że i ludzie nie widzą już znaczenia świata jako obowiązku utrzymania rodzaju, a myślą tylko o sobie samych. Zanik męskiego bohatera odpowiada podobnemu zanikowi u kobiet. Ta myśl powoduje w nas nie tylko troskę o istnienie naszego narodu, która przyniosła nam ze strony pacyfistów zarzut, że chcemy użyć kobiet jedynie do wydawania na świat mięsa armatniego, ale także w o wiele większym jeszcze stopniu troskę o stan duchowy naszych kobiet?. ?Jest zbrodnią przeciwko porządkowi świata, kiedy ludzie i narody pogardzają prawem utrzymania rodzaju. Samobójstwo można popełnić nie tylko na sobie samym, ale także na rodzaju i ciągłości życia. Utrzymanie tej ciągłości jest uwarunkowne złożeniem ofiary z indywidualności. Matki muszą się zużywać, aby dawać życie dzieciom; ojcowie muszą walczyć na polach bitew, ażeby swym synom zapewnić przyszłość.?"

Z munsterskiej mowy wicekanclerza Trzeciej Rzeszy Frantza von Papena, zastępcy Adolfa Hiltera (1933 lub 1934) w: Antoni Sobański Cywil w Berlinie, Warszawa 2006

środa, 27 czerwca 2007
Kobieta - źródło podniety
Artykuł w dzisiejszej Wyborczej.

Pisałem o nim u siebie.
Poprzyj pielęgniarki



Poprzyj i Ty! Zawieś na swojej stronie ten znaczek.
09:05, summa_summarum , protesty
Link Komentarze (6) »
niedziela, 24 czerwca 2007
Po równo

Wiem, że w sytuacji strajku pielęgniarek mój wpis będzie trochę trywialny ale z drugiej strony to ważna informacja.

650 tysięcy funtów - tyle dostaNĄ zwycięzcy tegorocznego Wimbledonu. Po raz pierwszy w historii tego turnieju zostały wyrównane honoraria kobiet i mężczyzn.  

20:09, pillow-book , świat
Link Komentarze (3) »
Te panie...

Według Premiera "te panie" są u niego nielegalnie. "Te panie" okupują jego miejsce pracy, a inne koczują przed jego budynkiem. "Te panie" opuściły swoje rodziny i miejsca pracy, by tu przyjechać i zaprotestować. Jakież to dziwne, że kobiety zdobyły się na coś takiego.

Jakżesz bym chciała, żeby "ten Pan" zrozumiał, że kobiety też mają prawo do protestu, do walki o swoje.

A zwrot "te panie" kojarzy mi się po prostu z... "paniami lekkich obyczajów" proszę Pana.

poniedziałek, 18 czerwca 2007
kobieta wg Rokity

Tekst Loni - link

21:24, gender.blox , obserwacje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 czerwca 2007
post-urodzinowo...
Niepostrzeżenie ominął nas jubileusz – 27 kwietnia gender.blox‘owi stuknął roczek! Nie było szumnych urodzin, gratulacji, ani fajerwerków. Ale chyba jest się z czego cieszyć. Ja w każdym razie ze wzruszeniem wspominam, jak to udało nam się wykroić wirtualnie tą małą feministyczną przestrzeń i skroić ją (kolektywnie!) według własnych życzeń i pomysłów. Gender.blox toczy się swoim trybem. Czasem ma słabsze tygodnie, kiedy literalnie nic się nie dzieje. Czasem niespodziewanie w ciągu kilku dni pojawia się kilka ciekawych postów. Czasem zdaje się, że gender.blox już ledwo dyszy, ale potem znowu nabiera wigoru.

A teraz odrobina statystki: 80 wirtualnych osób ma dostęp do tego bloga i pewnie drugie tyle jest z nami zlinkowanych. Przez cały okres naszego życia odwiedzono nas ponad 40 tysięcy razy. Z pewnością daleko nam do rekordzistów, ale chyba też nie o rekordy tu chodzi. Chodzi o dialog i o rosnącą grupę naszych czytelników i blogujących. Czytają nas i publikują osoby bardziej i mniej znane, kobiety i mężczyźni, feministki, feminiści i sympatycy.
I moim zdaniem ta różnorodność jest chyba unikalna dla gender.bloxa i stanowi o jego wartości. Z pewnością nie jest to miejsce doskonałe i może warto w tym momencie porozmawiać o tym, co by w nim zmienić, co ulepszyć? Jaki drugi rok gender.bloxa? Czy warto do nas przychodzić?

Pozdrawiam serdecznie wszystkich dawnych i obecnych publicystki i
publicystów, czytelniczki i  czytelników z pokładu gender.blox! :)

P.S. Arvata - jedna z adminek - wysłała zgłoszenie gender.blox do Syndykatu. Dzięki Arvato! :) Teraz czekamy na znaczek.

środa, 13 czerwca 2007
Spiskowa teoria dziejów
Zainspirowana artykułem dotyczącym czystością na dworcach PKP doszłam do wniosku, że za brak porzadku na naszych ulicach, dworcach, w parkach i innych miejscach publicznych odpowiedzialni są mężczyźni. To ich wina! Dlaczego? Autor artykułu podaje, że wg badań Państwowego Zakładu Higieny statystyczny polski mężczyzna nie dba o czystość. Co drugi kąpie się raz w tygodniu (zaczęłabym się drapać chyba po dwóch dniach), kosmetyków używa rzadko (to czym się myją- piaskiem?), rzadko zmieniają skarpetki i majtki, a o myciu rąk po wyjściu z toalety już nawet nie wspomnę. Autor kończy artykułu słusznym skądinąd wnioskiem, że za stan czystości polskich dworców, odrapanych i cuchnących odpowiadają mężczyźni. Kto bowiem zajmuje tam większość kierowniczych stanowisk? Mężczyźni właśnie. Skoro sami się nie myją nic dziwnego, że takie niechlujstwo im nie przeszkadza bo nie widzą z tym problemu. A nie widzą bo sami są średnio domyci...
 
Ta teoria tłumaczy taki paradoks, że oto w domach Polaków często jest tak czysto, że można się przeglądać w podłodze, a za progiem lepiej uważać o co się człowiek ociera i w co w deptuje. O wąchaniu nie wspominając. W domach bowiem królują panie i te powierzchnie, które mają w swoim władaniu utrzymują we wzorowym porzadku. Gorzej z powierzchniami ich mężów, synów i ojców, które są niejako poza ich zasięgiem. Nietrudno to zresztą zauważyć- wystarczy rozejrzeć się wokół czy chociażby przejechać się środkami komunikacji miejskiej. W upalny letni dzień zwłaszcza. Dominacja mężczyzn sprawia, że czystość w naszym kraju odbiega daleko od wzorców przyjętych w innych krajach europejskich.
 
Apel na końcu artykułu skierowany do polskich mężczyn wydaje mi się jednak bezcelowy. Skoro im do tej pory nie przeszkadzało i nic z tym nie zrobili to trudno oczekiwać, że nagle pod wpływem prasowych apeli się zmienią. Tu zaczyna się rola kobiet- pora aby one przejęły stery w firmach, urzędach i polityce i aby wreszcie zrobiły w tym kraju porządek!
wtorek, 12 czerwca 2007
Feminizacja w Krakowie

Zapraszamy na feministyczny sabat czarownic 13.06 o godz. 17 w Klubie Pod Jaszczurami.

Cały cykl spotkań "Feminizacja" organizują małopolscy Zieloni 2004. Salon Feministyczny będzie odbywać się w Klubie Pod Jaszczurami.

Udział w pierwszym spotkaniu potwierdziła Annę Lipowska-Teutsch, feministka i
dyrektorka Towarzystwa Interwencji Kryzysowej w Krakowie. Spotkanie poprowadzi
Małgorzata Tkacz- Janik oraz Aleksandra Sowa, członkinie Zielonych 2004
z Gliwic i Krakowa.

Każde ze spotkań "Feminizacji" będzie dotykało innych kwestii. Pierwsze będzie
o ruchu feministycznym samym w sobie (13 czerwca, godz. 17, Klub Pod
Jaszczurami). Tematy, które poruszymy, to m.in
1. Brak dialogu międzypokoleniowego między kobietami, "rózne języki", podziały klasowe, podziały wśród feministek.
2. Jak być feministką i przetrwać w IV RP? Jakie są role feministki w tym
kraju? Czy można byc feministką w dzisiejszych czasach nie działając w
przestrzeni publicznej?
3. Czy feminizm nam coś odbiera czy wyłącznie ofiarowuje?
4. "Zadra" - pochwała społecznej wrazliwośći. Jak budować feministyczne media,przekazy informacji..?
5. Jesteśmy wiedźmami! Ponieważ spotkanie odbędzie się 13 i na dodatek jest
pierwszym, motywem ma być sabat czarownic właśnie!

Każde kolejne spotkania będą zupełnie róznorodne, od debaty z feministami, przez spotkania z gościem lub gościnią, po otwarte forum,
spotkania literacko-autorskie etc. To co będzie je łączyło to nie tylko duch
feminizmu, kwestie kobiece, społeczne, kulturowe, ale też konwencja ironii,
żartu i zabawy - np. wyszukujemy jakiś epizod z życia gościnii lub gościa i
robimy z niego anegtotę -główny motyw spotkania, który jest zabawowym wstepem
do danych kwestii.

Celem cyklu jest obdarcie ruchów wolnościowych ze stereotypów, wejście z
przekazem feministyczno-wolnościowym do mainstreamu, stworzenie miejsca,
proste i zachęcające "opakowanie" feministycznego przekazu. Pokazanie, że
kobiety stanowią ponad połowę ludzkości, a mimo to odmawia im się głosu w
waznych kwestiach - kop w dupę dla tych, którz/e twierdzą, ze nie ma
dyskryminacji.

Do kogo kierujemy 'salon'? Do wszystkich tych, którzy/re mają dobre chęci. I
do przyszłych potencjalnych członkim/ów Zielonych i działaczek/y ruchów
wolnościowych.

Zapraszamy!
Małopolscy Zieloni 2004

Kontakt:

Aleksandra Sowa, sowa_aleksandra@wp.pl , 502 366 923

Karolina Jankowska, karolina.jankowska@zieloni2004.pl, 507 24 17 29

20:52, aleksandra_sowa , zapowiedzi
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2