feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa
Zakładki:
kontakt:
O nas
Gender studies
.ORG
Queer
Źródła
Domownicy
Stali goście


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
środa, 25 kwietnia 2007
Zbieramy siły.
Szeroko zakrojona akcja łączenie feminstek (tak, nie bójmy się tego słowa) trwa i w wyniku dziwnych zbiegów okoliczności, zostałam zaproszona do tworzenia czegoś, co od jakiegoś czasu czytam. Idea ta najpierw wzbudziła u mnie lekkie zdziwienie, zaraz potem jednak radość. Ostatnio jeden z moich profesorów, na dyskusji o aferach seksualnych w historii, powiedział, że bardzi go dziwi, że to kobiety najczęściej atakują te kobiety, które ośmielają się wyjść na ulice lub chociażby zwrócić uwagę na to, że nasze życie nie zawsze jest takie różowe, jakby się wydawało. Dlatego bardzo ważne jest, by wspierać się nawzajem, bo dopóki to kobieta nie zrozumie po co te wszystkie marsze, artykuły, lady festy, prostesty, dopóty nie zmieni się sytuacja kobiety w społeczeństwie.


A kim jestem? Studiuję sobie historię na UMK w pięnym gotyckim mieście w Toruniu (obecnie na etapie analizy średniowiecznych kazań i exemplów oraz funkcji strachu u kaznodziejów), interesuję mnie oprócz tego Czeczenia- zapomniany kraj na Kaukazie. Oprócz tego kocham, czasem nienawidzę, lubię spać i czytać. I najważniejsze- jestem feministką.
02:04, rudakrzyzaczka
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 23 kwietnia 2007
podział prawicy i drugi ślub

Zastanawiam się czy ten podział prawicy ją osłabi i jak to bęzie gdy powstanie kolejna obok LPR partia radykalnie prawicowa. Jak zachowa się elektorat radiomaryjny - wydaje się, że przesunie się w stronę Marka Jurka. Co zadzieje się z posłanką Sobecką? Masę pytań.

Z lekkim podziwem patrzę na p. Jurka - cenię jego konsekwencję w postępowaniu. Zapewne nie tylko ja ją cenię - zapewne niedługo okaże się, że trochę ludzi za nim pódzie, ale ja nie, bo jestem za prawem do aborcji, za prawem do świadomego macierzyństwa (swoją drogą przyklaskuję postępowaniu córki Prezydenta - daje przykład najpierw - ciąża, potem drugi ślub).

-------------

Dziękuję za zaproszenie do bloga. W paru słowach o sobie: jestem zwolenniczką społeczeństwa obywatelskiego i segregowania śmieci (!) co wcielam w życie każdego dnia. Panna, w wieku produkcyjnym, konkubina z blisko 10-letnim stażem, bezdzietna.

niedziela, 22 kwietnia 2007
Na pierwszy raz.

WItam wszystkie użytkowniczki i użytkowników, bardzo serdecznie dziękuję, za zaproszenie mnie do pisania.

Używam nicka joannah31, ale chyna lepiej brzmiało by coś w rodzaju "czarna owca 666".

 Jestem ateistką. Nie czuję się powołana do posiadania dzieci, przynajmniej nie na chwilę obecną, jestem zadowoloną z życia mężatką, która ma coś do powiedzenia na polu humanisstyki. Staram się słuchać i wyłapywać nieścisłości i głupoty. Jestem uczulona na patriarchat.

Kiepsko czuję się ostatnio w tym kraju.

Nastroju nie poprawiają mi politycy, lekarze, ani moja szwagierka, która patrzy na mnie z potępieniem w oczach, bo uważa, że prawdziwą mądrość osiąga się gdy wyprodukuje się potomka.

 

11:09, joannah31 , ogólne
Link Komentarze (11) »
wtorek, 17 kwietnia 2007
Kobieta i (b)rak. Wizerunki raka piersi w kulturze


Kobieta i (b)rak. Wizerunki raka piersi w kulturze. Nowa książka pod redakcją Edyty Zierkiewicz i Aliny Łysak. Tom jest poświęcony mitom i rzeczywistości doświadczeń kobiet po mastektomii, oraz reprezentacji artystycznej i medialnej Amazonek.
W książce eseje autorstwa Marty Klimowicz, Krystyny Kofty, Anny Mazurkiewicz, Magdaleny Salamon, Izy Kowalczyk, Anny Szemplińskiej i Lucyny Ratkowskiej.


sobota, 14 kwietnia 2007
"ze zdrowym rozsądkiem dbać o ochronę życia poczętego"
Tusk: Obroniliśmy kompromis

- Udało nam się obronić kompromis aborcyjny przed zamachem ze strony radykalnej prawicy. Uda się obronić ten kompromis w przyszłości także przed radykałami ze strony lewicy - powiedział szef PO na konferencji prasowej po głosowaniach Sejmu ws. zmian w konstytucji związanych z ochroną życia poczętego. Tusk dodał, że obecny kompromis "najlepiej służy ochronie życia poczętego".

- Dlatego bez entuzjazmu - bo nie traktowaliśmy tego w kategoriach politycznej gry - bez wprowadzania dyscypliny, bez "zamordyzmu" Platforma zagłosowała w większości za utrzymaniem tego kompromisu, przeciwko zmianom w konstytucji - i to rozstrzygnęło - powiedział Tusk dziennikarzom.

Dodał, że jeśli może być z czegoś dumny, to z tego, że - jak powiedział - PO nie oddała "tak do końca inicjatywy tym, którzy z aborcji chcą robić główny instrument walki politycznej".

- Nie pozwolimy w przyszłości, by druga strona tej aborcyjnej wojny, czyli SLD mogło ten kompromis zmienić - podkreślił Tusk. - Ci wszyscy w Polsce, którzy ze zdrowym rozsądkiem dbają o ochronę życia poczętego mogą odetchnąć z ulgą - dodał.

------------

Dziś nie wygrały ani feministki, ani kobiety. Wygrała opozycja w rozgrywce politycznej z grupą rządzącą. Radujmy się, siostry, albowiem "zdrowy rozsądek" czuwa nad nami.

piątek, 13 kwietnia 2007
czwartek, 12 kwietnia 2007
Patriarchat zabija

Nie chodzi mi o polowanie na czarownice ani ustawę antyaborcyjną, przynajmniej w tej chwili. Od jakiegoś czasu mam takie refleksje obserwując swoje otoczenie: kobiety chorują i umierają na schorzenia tzw. autoagresywne. Przybywa wdowców choć statystycznie kobiety żyją dłużej.

Czytałam opinie, że patriarchat "dopada" także mężczyzn, bo mają oni obowiązek zrobić karierę, zarabiać dużo pieniędzy na utrzymanie rodziny, a nie zawsze się udaje... Ale dla mnie istotą patriarchatu jest władza. Władza dana mężczyznom od Boga (?). Predyspozycje do sprawowania władzy we wszystkich dziedzinach życia: kapłaństwo (rząd dusz), polityka, biznes (pieniądz rządzi światem). A także w domu.

Znam mężów, którzy rządzą nawet w dziedzinach, które zawsze uważałam za typowo kobiece: wybór mebli, wychowanie dzieci. Mąż znajomej sam kupuje jedzenie (ona gotuje), bo nie chce jej powierzyć "swoich" pieniędzy. "Czuję się jak niewolnik" mówi moja koleżanka, która jest stale kontrolowana telefonami, SMS'ami: co robisz, gdzie jesteś, a kiedy nie pracuje (małe dzieci, choroba) mąż wydziela jej po 10 zł dziennie na jedzenie. Znam panów, którzy chcieliby zarządzać nawet pieniędzmi zarobionymi przez żony (nazywam to mentalnością alfonsa).

Można zapytać: dlaczego się nie rozwodzą? Dlaczego trwają latami w beznadziejnych związkach? Przyczyny są złożone: wychowanie w przekonaniu, że trzeba mieć męża i rozwód to wstyd, presja otoczenia: ksiądz powiedział żonie alkoholika, że kobieta po rozwodzie nie ma prawa przyjść do spowiedzi, matka koleżanki mówi, że skoro nie pije i nie bije to czego chcesz? Są też praktyczne przyczyny: bo nie ma się dokąd wyprowadzić, nie ma pieniędzy, pracy. Znajoma wyprowadziła się po tym, jak się dowiedziała o kochance męża; tułała się po wynajętych mieszkaniach, nie mogła znaleźć i utrzymać pracy (dziecko stale chorowało). Mąż miał się świetnie - prowadził firmę (zakładali ją razem), miał dwie kochanki, najlepszych adwokatów. W sądzie atakowano ją, że pracuje i nie ma czasu dla dziecka albo nie pracuje i nie ma pieniędzy na opiekę nad dzieckiem... Przyznano jej 300 zł alimentów, które mąż płacił jeśli chciał...

Małżeństwo okazuje się niekiedy śmiertelną pułapką. Sfrustrowana kobieta - niewolnik, złapana w pułapkę stereotypów (dla dobra dzieci itd. itp.) społecznie i ekonomicznie upośledzona ucieka w chorobę. Jak wiadomo agresja kobiet nie jest społecznie akceptowana, a frustracja musi gdzieś znaleźć ujście...

20:00, kobietawkryzysie
Link Komentarze (1) »
"Porzucone przez mężów i polityków"
Ciekawy artykuł Lidii Ostałowskiej:

http://www.gazetawyborcza.pl/1,79769,4049106.html

Więcej o nim pisałem u siebie.

piątek, 06 kwietnia 2007
Wiec w obronie życia kobiet, 11 kwietnia, Warszawa

Wprowadzenie do Konstytucji słów „od poczęcia aż do naturalnej śmierci” to zamach na życie i prawa kobiet, a nie obrona wartości! Panowie politycy nie zostaną postawieni przed pytaniem: czy Konstytucja zagraża ICH życiu. ONI są bezpieczni od urodzenia aż do naturalnej śmierci. Jakim prawem więc decydują o zdrowiu i życiu kobiet?! Ręce precz od życia kobiet! Konstytucja dla ludzi, nie dla dogmatów!

Grupa „Same o Sobie! S.O.S.”, Porozumienie Kobiet 8 Marca, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Blog Stop Fanatykom (Bez jaj), Feminoteka, Sierpień '80 zapraszają:

11 KWIETNIA, w środę od 17:00 do 2.00 POD SEJMEM - na WIEC W OBRONIE ŻYCIA KOBIET

Rysunek pochodzi se strony: Women's Space/The Margins
21:37, grupa.prochoice , zapowiedzi
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 kwietnia 2007
O sprzeczności zmiany kontytucji z.... konstytucją
Bardzo mądry tekst:

http://www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4036077.html
23:49, grimperpl
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2