feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa
Zakładki:
kontakt:
O nas
Gender studies
.ORG
Queer
Źródła
Domownicy
Stali goście


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
czwartek, 30 listopada 2006
Festiwal Zadry
obrazek festiwalu

W weekend 8-10 grudnia w Krakowie odbędzie się Festiwal Zadry
FEMINIZM NA LUZIE

Na Festiwalu będą:

• dyskusje panelowe „Z czego śmieją się feministki?” i "Bogini, humor, matczyzna" (uczestniczki to m.in. Iza Kowalczyk, 
Beata Kowalska, Bożena Jawień, Beata Kozak, Inga Iwasiów,
Martyna Szpada)

• wystawa feministycznych rysunków satyrycznych Natalii Wojtczak

• spotkanie z Moniką Mostowik i Manuelą Gretkowską, zakładającą Partię Kobiet

• Otwarty Mikrofon pod hasłem „Trzeba mieć jajniki” (dziewczyny i kobiety opowiadają o swoich najlepszych, odważnych, bezczelnych numerach i akcjach)

• kabaret feministyczny Matka Bolka

• targi publikacji feministycznych

• i na koniec niebanalny koncert Karpat Magicznych.

W piątek i w sobotę Festiwal będzie się odbywał w lokalu przy ul. Krakowskiej 26. W niedzielę spotkanie z Manuelą Gretkowską odbędzie się w Klubie Studenckim Żaczek. Koncert Karpat Magicznych odbędzie się w lokalu przy ulicy Krakowskiej 26.

Szczegółowy, aktualny program Festiwalu jest na stronie
www.efka.org.pl/zadra

Wstęp na wszystkie spotkania i imprezy jest wolny.
Przybywajcie tłumnie i na luzie! 
Poślijcie proszę to zaproszenie na fora i listy dyskusyjne, 
na które jesteście zapisane/i.

środa, 29 listopada 2006
"Pani Mandaryno" czyli POLSKA JEST KOBIETĄ
witam, to taki mały debiut laika, proszę więc o wyrozumiałość :]

Tydzień czekałam na program "Teraz MY" z zaproszonymi Manuelą Gretkowską i Martą Wiśniewską (Mandaryną) i może mniej ze względu na pomysł stworzenia partii kobiet, ale na Mandarynę właśnie. Bardzo mnie ciekawiło dlaczego to ją zaproszono? Czy miała zostać rzucona lwicy (M. Gretkowska) na pożarcie? A może widowni jako apartif przed występem niedoszłego prezydenta miasta stołecznego, a jeszcze obecnego komisarza. Po obejrzeniu programu naprawdę nie wiem jaki Morozowski i Sekielski mieli cel zapraszając gościa, który nie ma nic mądrego do powiedzenia i częściej wydającego ze swego utalentowanego gardła "yyyyy" niż cokolwiek, co miałby jakiś głębszy sens. Nie wiem, może Mandaryna, obok Gretkowskiej jest przedstawicielką jakiejś grupy Polek? Porzuconych, rozwiedzionych, prowadzących własny biznes i radzących sobie bez faceta u boku. W końcu, jak się patrzy chociażby na Warszawę takich "Manadaryn" jest na pęczki, od strony wizualnej oczywiście, i może faktycznie jest ona jakimś tam wzorem do naśladowania. Ale jeśli nawet, to po cholerę zapraszać ją do dyskusji, w której ona nie ma NIC do powiedzenia?? Szczerze mówiąc już wolałabym na jej miejscu zobaczyć Dodę, byłoby chociaż kontrowersyjnie i faktycznie zarysowałby się ostry kontrast, który w toku rozmowy mógł zakończyć się jakimiś wspólnymi przemyśleniami na temat główny. Jednak i tak Mandarynę pobił w swej pustocie poseł Kurski. Naprawdę podziwiam wiarę PiS'u w swoich ludzi, bo jak długo można firmować partyjnie takiego pajaca? "Kobietony" - takiego sformułowania użył poseł dla określenia kobiet-polityków w obecnym sejmie i wszystkich dotychczasowych rządach III RP. Co więcej, obraził premier Suchocką, stwierdzając, że na pewno mało który mężczyzna chciałby spędzić 15 dni z panią premier na bezludnej wyspie. Wychodzi znowu na to, że kobieta w polityce ma się podobać i najlepiej nie zabierać głosu, a jak już głos zabiera to jest brzydka jak Sobecka albo głupia jak Chojarska. Oczywiście to nie jest tylko sposób myślenia PiS'u, przecież swego czasu znane było powiedzenie posłów SLD, że ich posłanki są ładniejsze od posłanek AWS. Nie jest ważne czy są mądrzejsze, istotna jest uroda. Jeśli takie myślenie się nie zmieni, nie mamy co marzyć o równych szansach gdziekolwiek.
Jestem zdecydowanie za powstaniem partii kobiet, nawet jeśli szansa na jej wejście do sejmu jest znikoma. Może ona odegrać inną ważną rolę - zacząć zmieniać w nas samych, Polkach i Polakach świadomość tego, co jest naszą najważniejszą ludzką wartością. Nie wartością płci, tylko czegoś co wychodzi poza płeć, a co jest kompletnie ignorowane. Jeszcze ważniejsze jest, by te zmiany zachodziły przede wszystkim w Polkach. Co z tego, że skrzyknie się grupa kilku przebojowych kobiet, jeśli znaczna część, jak nie większość kobiet w Polsce myśli jak Kurski, którym się wydaje, że samorealizacja to realizowanie siebie w oparciu o mężczyznę, rodzinę i domowe obowiązki, które nie wierzą w siebie i nie wierzą w jakiekolwiek zmiany, które są rozleniwione przez swoje "pogodzenie" się z własnym losem i rolą, w jakiej zostały obsadzone lub same się obsadziły. Kobiet w polityce nie będzie więcej, jeśli każda, zanim podejmie jakiś krok angażujący ją w kwestie spoleczne, uzna, że i tak mężczyzna zrobi to lepiej. Owszem, może połowę rzeczy zrobi lepiej, ale nie wszystkie i ważne jest, by końcu sobie uświadomić, że my również mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek stanowienia o sobie, o kobietach.
Są kobiety, które chcą pozostać w domu, czują takie powołanie i nie widzą siebie w innej roli, spełniają się jako matki i żony. I bardzo dobrze, i niech będą! Ale jest cała rzesza kobiet, które by mogły, a się im po prostu nie chce. Ta niechęć natomiast wynika nie z lenistwa, ale braku wiary, w to, że ich głos miałby znaczenia. I własnie to trzeba zmieniać!



sobota, 25 listopada 2006
Co jest złego w rozbieranych zdjęciach
Jestem doktorem i pracuję na bardzo znanej polskiej uczelni. Ostatnia afera wokół "rozbieranych zdjęć na UJ" skłoniła mnie do następujących refleksji:

1. Gołe lub półgołe zdjęcia kobiet albo mężczyzn nie są same w sobie niczym złym. W szczególności - erotyczne zdjęcia kobiet nie obrażają kobiet, a erotyczne zdjęcia mężczyzn nie obrażają mężczyzn.

2. Obraźliwe lub kłopotliwe jest dopiero to, że oglądanie gołych zdjęć kobiet przez mężczyzn jest społecznie akceptowane, natomiast oglądanie przez kobiety gołych zdjęć mężczyzn jest nieakceptowane bądź uważane za dziwactwo. Dyskryminacja polega w rzeczywistości na tym, że ku uciesze mężczyzn istnieją świerszczyki z gołymi babami, ale nie istnieją takie z gołymi chłopami ku uciesze kobiet.

3. Z powodu tej asymetrii kobiety zaczynają się czuć niejako "zhańbione" tym, że mężczyźni oglądają gołe zdjęcia kobiet. Czują się sprowadzone przez to do statusu "obiektu seksualnego". Jest to jednak pułapka, którą kobiety same na siebie zastawiają: sugerują bowiem, że potrzeba oglądania gołych zdjęć jest właściwa tylko mężczyznom i że jest ona sama w sobie zła, nieczysta. Kobiety zaś miałyby być czyste, pozbawione takich potrzeb.

Tymczasem istnieją kobiety (i jest ich chyba coraz więcej, sądząc po zawartości internetu), które lubią oglądać zdjęcia gołych mężczyzn. Czy takie kobiety sprowadzają mężczyzn do statusu "obiektu seksualnego"? Wszyscy pytani przeze mnie mężczyźni twierdzą zgodnie, że wcale nie czują się z tego powodu uprzedmiotowieni. Istnienie takich zdjęć i fakt oglądania ich przez kobiety jest im doskonale obojętny.

Otóż pogódźmy się z tym, że w tej kwestii mężczyźni mają zdrowsze podejście do życia: Uznają, iż potrzeba oglądania gołych zdjęć jest naturalna oraz iż nikt nie powinien czuć się poniżony tym, że takie zdjęcia istnieją i że ktoś je chętnie ogląda.

4. Wyświetlenie półgołych modelek z wypiętymi tyłkami na spotkaniu Rady Studenckich Kół Naukowych UJ było o tyle seksizmem, że pomyślane zostało jako uciecha dla męskiej tylko części widowni. Istnienie części żeńskiej zostało tym samym zignorowane. Nic więc dziwnego, że obecne tam kobiety odczuły przykrość.

5. I nareszcie - wyświetlenie półgołych modelek z wypiętymi tyłkami na spotkaniu Rady Studenckich Kół Naukowych UJ było jednak przede wszystkim prostactwem. Nie z powodu wizerunków półgołych osób jako takich - lecz dlatego, że pokaz ten miał się, że tak powiem, ortogonalnie do kontekstu. Tego rodzaju pokazy na poważnych i merytorycznych zebraniach w prestiżowych instytucjach są wyrazem bardzo złego smaku - powiedzmy to sobie jasno.


17:04, anuszka_ha3.agh.edu.pl , obserwacje
Link Komentarze (55) »
czwartek, 23 listopada 2006
?Rozbierane zdjęcia?: Studentki UJ protestują

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3750738.html

Kolejna ciekawostka przyrodnicza? Prawdziwą żenadą jest natomiast wynik sondy ? 51% respondentów uważa, że to był świetny żart, a 9% nie ma zdania. Takie mamy poczucie humoru, że szok.

Ale czy to dziwne, że studencki narybek przyszłej kadry naukowej już teraz sprawdza, ile mu wolno i ustala kolejność dziobania wykasowując potencjalną konkurencję ? czyli koleżanki ? poprzez ośmieszenie? Przesłanie tego ?żartu? jest takie: Twoje cycki i dupa określają twoje miejsce w męskim świecie intelektu; jeśli zapominasz, kim naprawdę jesteś, to my ci przypomnimy i nie czuj się wśród nas zbyt pewnie, bo nie należysz do bractwa i nigdy nie będziesz. Nie jesteś tu po to, żeby się wymądrzać, ale po to, żeby nam dostarczyć tak zwanych "wrażeń estetycznych". I to my oceniamy ciebie, a nie ty nas. Oceniamy to, co mówisz (jak coś już powiesz), ale przede wszystkim - oceniamy twoje cycki.

(To moja humorystyczna interpretacja tego zdarzenia. Mam nadzieję, że dla wszystkich jednakowo zabawna. ;)

O godowych rytuałach na uczelni wiedzą wszyscy. Nieliczna, lecz dokuczliwa grupa kadry naukowej od dziesiątków lat kultywuje zwyczaj poklepywania po pupach, ramionkach, pleckach, ziejąc przy tym nieświeżym oddechem w twarze swoich studentek i niższych rangą koleżanek po fachu. Wykładowcy czują, że mogą. Dlaczego? Prawem naturalnym i prawem zależności ?służbowej?.

A teraz historyjka, na poprawienie humoru. Kilkanaście lat temu, w pewnej szacownej uczelni z tradycjami, sprzątaczki doniosły do dyrekcji na jednego z adiunktów, że ówże tapetuje ściany swojego gabinetu zdjęciami ze świerszczyków. Po tym doniesieniu studentki, które egzaminował, zaczęły przebąkiwać, że Pan Doktor ostentacyjnie ogląda pisma pornograficzne w czasie egzaminów ustnych... ale nic nikomu nie powiedziały, bo zależność władzy, czyli: ?co kto komu może zrobić, jak i po co?. Takie zależności ? naturalne oczywiście - często skutecznie ?leczą? z poczucia, że jest się poniżanym i molestowanym.

Dlaczego studentki milczały? Bo jak pan wykładowca molestuje (i poniża) np. porównując biust egzaminowanej studentki do silikonowego biustu modelki ze świerszczyka, pal diabli, że w czasie egzaminu państwowego, znaczy, że widzi w studentce kobietę? A to przecież wielki komplement! Więc można przeżuć i wypluć za drzwiami. Całe pokolenia chowano w podwójnych standardach moralnych, jakoś sobie zracjonalizujemy, żeby nie psuć dnia. W końcu najważniejsza jest ocena w indeksie.

A więc tylko sprzątaczkom nie robiło, że Pan Doktor, to Pan Doktor i poszły na skargę do dyrektora instytutu. Powiedziały mu, że albo ?Pan Doktor? ściągnie ze ścian te świństwa, albo mu one nie będą sprzątać w gabinecie i niech Pan Doktor zaśmierdnie w brudzie. One na takie gó..na patrzeć sobie nie życzą, bo to je obraża. Panie sprzątaczki powiedziały także, że jak Pan Doktor jest dewiantem seksualnym, to niech się idzie leczyć i zwolni pokój dla jakiegoś normalnego Pana Doktora. Dyrektor się zażenował i dyskretnie poprosił Pana Doktora o usunięcie plakatów ze ścian. Czy były jakieś inne reperksuje?

Oczywiście, że nie. Pan Doktor obronił habilitację, ma teraz swój własny zakład, ma swoich doktorantów i doktorantki? Jest teraz szanowanym Panem Profesorem. Wszyscy w środowisku wiedzą o jego? powiedzmy, słabości do kobiet, ale traktują to jako? rodzaj przypadłości zdrowotnej. W końcu to normalne, że mężczyzna interesuje się seksem. Jeszcze dobrych kilka lat temu Pan Doktor zabawiał swoich kolegów ? innych wykładowców w Polsce ? rozsyłając im zdjęcia pornograficzne ściągnięte z internetu i porównując busty i pupy modelek do biustów i pup znajomych profesorek i adiunktek z tej samej dziedziny naukowej - bo przecież wszyscy mamy poczucie humoru!

Czego i Wam życze.

__________________

Na ten sam temat post Izy Kowlaczyk:

http://strasznasztuka.blox.pl/2006/11/Dyskryminacja-na-UJ.html

środa, 22 listopada 2006
Parkingi bezpieczne dla kobiet

Ile razy zdarzyło wam się, że po zapadnięciu zmroku bałyście się wychodzić z domu? Nie można akceptować, że znaczna część społeczeństwa żyje w ciągłym strachu – uzasadnia swój pomysł Cecilia Wigström, która prowadzi kampanię na rzecz bezpiecznego dla kobiet Göteborga. Cecilia Wigström ( Czytaj) jest parlamentarzystką z ramienia Folkpartiet liberalerna (Ludowa Partia Liberałów), która tworzy obecnie rządzący centroprawicowy rząd. Zwyciężyła w wyborach parlamentarnych 17 września 2006 roku zdobywając 1899 głosów, najwięcej w swojej partii w Goteborgu. Uważa, że powinno się stworzyć specjalne miejsca parkingowe dla kobiet, które byłyby łatwo dostępne. W przypadku parkingów podziemnych lub kilkupiętrowych domów parkingowych takie miejsca parkingowe dla kobiet powinny znajdować się blisko wjazdu. 

-Wiele kobiet żyje tak, żeby unikać niebezpiecznych miejsc, narażających je na przemoc seksualną – dodaje Wigström – Chcę, żeby Göteborg był miastem bezpiecznym dla wszystkich. 

Wigström powołuje się w kampanii na rzecz parkingów dla kobiet, na istniejące już tego typu rozwiązania w Szwajcarii.  

(źródło: Informacja biura prasowego Cecilia Wigström, "Inrätta kvinnoparkering i parkeringhusen", 21.11.2006r.) 

***

Notka ukazała się pierwotnie na bloxie: http://szwecja11.blox.pl/html  

19:42, szwecja11 , świat
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 20 listopada 2006
Kolejny krąg hipokryzji...

Simone Veil. O prawo do aborcji.
Przemowienie z 26 listopada 1974
i rozmowa z Annick Cojean. 2004 (fr.)

Sic! Tłum.: Sławomir Królak

Simone Veil. O prawo do aborcji Ksiazka rzucajaca swiatlo na proces ksztaltowania sie ustawodastwa dot. aborcji we Francji od lat 70-tych. Dwie czesci: (1) tekst slynnego przemowienia Simone Veil (SV) z 1974 roku wygloszonego przed francuskim parlamentem (ktore rozpetalo niezwykle burzliwa dyskusje, zakonczona przeglosowaniem rzadowego projektu ustawy); (2)wywiad z SV przeprowadzony przez Annick Cojean 30 lat pozniej...

Z obu tekstow wylania sie portret kobiety niezwyklej, niezlomnej, madrej. Historia kobiety - Simone Veil- ktora wydala walke wszechpanujacej obludzie i tragedii setek tysiacy kobiet; wydala walke nielegalnej aborcji i jej skutkom poprzez oddanie mozliwosci decyzji samym kobietom. SV - przekonana, ze kazda aborcja jest dramatem, ostatnim z mozliwych rozwiazan - byla tez swiadoma, ze jej zakaz NIGDY nie byl i nie bedzie respektowany, a naraza tylko kobiety ,ktore zdecydowaly sie na tak desperacki krok, na ponizenie, mozliwe komplikacje zrowotne. Tymczasem jej wykonawcom pozwala zbijac majatki. Bez wdawania sie w religijne i filozoficzne dyskusje, szukala najlepszego z mozliwych rozwiazan.

Jako rezultat jej staran - USTAWA VEIL zostala jednoczesnie oblozona szeregiem innych ustaw socjalnych - oferujacych pomoc samotnym matkom, reformujacych system zasilkow rodzicielskich, ulatwiajacych mlodym malzenstwom wziecie kredytu, wspierajacych kobiety w trudnym polozeniu podczas i po okresie ciazy. Zrefundowano czesc kosztow leczenia bezplodnosci i ulatwiono procedury adopcyjne.
Osrodki, w ktorych przeprowadzano aborcje, pod kara zamkniecia, byly zobowiazane do przeprowadzenia konsultacji (dwoch z okresem osmiu dni na zastanowienie) dotyczacych antykoncepcji, alternatywnych rozwiazan, wszystkich uwarunkowan i mozliwych skutkow.

Lektura poruszajaca w zderzeniu z kolejnymi szokujacymi projektami z naszego podworka - umozliwiajacymi wkroczenie w nastepny krag wszechwladnej hipokryzji.


***
CYTATY:
[problem kobiet]Jest to problem odwieczny. I to problem kobiet...
Tak. Problem kobiet. Problem, za ktory odpowiedzialnosci nigdy nie ponosza mezczyzni.[...]Byc moze spowodowane to bylo faktem, ze ciaza partnerki stanowila dla mezczyzn manifestacje ich wladzy i zdolnosci seksualnych i reprodukcyjnych, a wielu sposrod nich uwazalo, ze kobieta stworzona zostala jedynie po to, by rodzic dzieci.

[embrion czy wladza?]Nastarsze znane nam obecnie pisma potepiaja aborcje, czynia tak jednak wcale nie ze wzgledu na szacunek dla zycia embrionu, lecz z troski o ochrone zagrozonych w ten sposob interesow ojca, ktory jedyny mogl decydowac o zyciu i smierci swych dzieci. Nastepnie Kosciol katolicki zindywidualizowal plod, przekonujac o koniecznosci ochrony majacego narodzic sie dziecka zanim jeszcze zostanie ono ochrzczone.

[elita narodowa?]Czy, wchodzac na mownice, spodziewala sie Pani tak ogromnej wrogosci[...]?
Nie spodziewalam sie [...] az takiej nienawisci, tak potwornie niedorzecznych wypowiedzi niektorych parlamentarzystow czy ich grubianstwa wzgledem mojej osoby. Grubianstwa wprost niewyobrazalnego! To byl jezyk zoldakow.
Wydaje mi sie, ze w obliczu tego typu zagadnien, nawet wobec kobiety, niektorzy mezczyzni w sposob spontaniczny uciekaja sie do jezyka przesiaknietego maczyzmem i wulgarnoscia.[...] Takze pozniej, w tym parlamencie wypelnionym glownie przez mezczyzn, sposrod ktorych niektorzy w tajemnicy poszukiwali adresow, gdzie mogliby zalatwic dla swojej kochanki czy innej bliskiej osoby przeprowadzenie aborcji, panowala ogromna hipokryzja.

[srodek zaradczy] Nie byla to ustawa promujaca libertynizm, lecz srodek zaradczy, ktory nalezy przedsiewziac po to, by polozyc kres obludzie i ulzyc w prawdziwych cierpieniach.

["odmienny status"] Jesli istnieje - jak uwazam - wspolny mianownik laczacy wszystkie religie, to jest nim odmienny status, nie osmiele sie powiedziec - nizszy, ktory rezerwuje sie dla kobiety i ktory zwiazany jest z jej zdolnoscia do prokreacji.

[kompleks macicy?] Freud przywolywal zawsze kompleksy, na jakie cierpia w stosunku do mezczyzn kobiety. Dzis wydaje mi sie, ze sytuacja sie odwrocila i ze to mezczyzni coraz czesciej przejawiaja frustracje wynikajaca z tego, ze sami nie moga rodzic dzieci!

[dramat] Mowie to z pelnym przekonaniem: aborcja musi pozostac aktem wyjatkowym, ostatnim ratunkiem w sytuacji bez wyjscia.[...] Zadna kobieta nie decyduje sie na aborcje latwo i z lekkim sercem. Wystarczy posluchac samych kobiet. Aborcja zawsze stanowi dramat i tym zawsze pozostanie.

[argumentacja pronatalistyczna?] Obserwacje demograficzne prowadzone w wielu krajach nie dowodza istnienia wspolzaleznosci pomiedzy zmianami ustawodastwa w zakresie przerywania ciazy a krzywa przyrostu naturalnego, a w szczegolnosci poziomem plodnosci populacji.[...] Obecnie, gdy obowiazuje u nas ustawa o wiele bardziej liberalna niz w wiekszosci krajow zachodnich, mamy jeden z najwyzszych wskaznikow urodzen.

[nierozstrzygalnosc] Odmawiam wchodzenia w dyskusje naukowa badz filozoficzna na ten temat, gdyz [...] problem ten jest nierozstrzygalny.

[przeciw hipokryzji] Nie mozemy przymykac jednak dluzej przymykac oczu na trzysta tysiecy aborcji, ktore kazdego roku okaleczaja kobiety w tym kraju, uragaja naszemu prawu i upokarzaja badz stanowia przyczyne urazow psychicznych u tych, ktore zmuszone sa uciekac sie do takich rozwiazan.

***
PS1. Notka pierwotnie opublikowana na blogu thought4food.blox.pl.
PS2. Przepraszam za brak polskich liter.


18:35, apparecchio_acustico , literatura
Link Dodaj komentarz »
Krwawy bestseller a feminizm
   Nicole jeszcze bedac nastolatka wyjechala do wielkiego miasta, gdzie zatrudnila sie jako kelnerka. Nia miala wielkich ambicji jak inne dziewczynmy. Nie chciala zostac modelka ani aktorka. Czego szukala Nicole, ta sliczna dziewczyna z twarza aniola? Dlaczego juz w wieku 17 lat zaangazowala sie w zwiazek, ktory od samego poczatku nie mogl przyniesc nic dobrego? Juz na samym poczatku O.J. placil jej rachunki i czynsz, juz od samego poczatku naznaczal ja pietnem wlasnosci. Purpure na twarzy okupowal drogimi prezentami dla niej i jej rodziny. Wygladali razem tak ladnie. On znany sportowiec- przystojny, dobrze zbudowany, czarny. Ona mlodziutka, sliczna z tymi rozjasnionymi wlosami i biala jak mleko cera. Kawa i mleko- czy moze byc lepszy mix?

   Byli oto ze soba ona i on. Mieli swoje piekne dzieci (kawa z mlekiem) i nawet po rozwodzie nie ucieli kontaktow. Potem on zabija ja i jej znajomego . Zabija to malo powiedziane- masakruje ich ciala. Cale wejscie do domu (w ktorym nota bene spia dzieci- w domu nie wejsciu) wymazane jest ludzka krwia. Jej glowa ledwo trzyma sie reszty ciala. Ponoc po ataku musiala zyc jeszcze kilkanascie sekund. Kilkanascie straszliwych, wypelnionych bolem sekund. Teraz O.J. Simpson pisze ksiazke o tym jak zamordowal swoja zone. Ksiazka juz teraz jest bestsellerem, jeszcze przed jej wydaniem...

   Morderstwo to wstrzasnelo calym swiatem. Ale zajrzyjmy teraz w glab malzenstwa Nicole Bromn i O.J. Simpsona. Pobrali sie jak ona miala jedynie 17 lat. Przyjechala do miasta najwyrazniej po to by znalezc meza. Nigdy nie poszla do koledzu. Juz od samego poczatku O.J. "naznaczal ja" jak zaznacza sie swoja wlasnosc. Placil za jej utrzymanie, za jej drogie stroje i samochody, za silikownowe implanty, myslal wiec, ze ona nalezy do niego. Ona sama z reszta uwazala sie za jego wlasnosc. Kiedy demolowal mieszkanie, sprzatala po nim. Kiedy obijal jej twarz nie wychodzila z domu tygodniami. Po kazdej klotni od nowa oprawiala rodzinne zdjecia i wieszala na scianach.

  Przez te czternascie lat wiele razy myslala o odejsciu od niego. Za kazdym razem, kiedy zwierzala sie z tego rodzinie, kazali jej to przemyslec jeszcze raz. Jej wlane rodzenstwo i rodzice kazali jej popracowac nad tym malzenstwem. Na litosc bogini nad czym tu bylo pracowac. Facet tlukl ja jak kotleta, a oni mowili o nierozerwalnosci malzenstywa i tym podobne brednie. Od samego dziecinstwa wychowali ja na ofiare. Miala byc ladna i bez ambicji, miala znalezc meza i siedziec cicho jak ja tlukl. Moze gdyby czegokolwiek sie nauczyla, miala zawod, hobby, cokolwiek, moze wtedy po pierwszym uderzeniu wezwalalby policje i nie dala sie przeprosic. Niewazne jak piekny i blyszczacy bylby nowy porshe mowiacy byc moze przepraszam, ale mowiacy tez "nastepnym razem zrzuce cie ze schodow". Albo "za pare lat zaszlachtuje cie jak prosie".

   Kobieta musi byc czyms wiecej, KIMS wiecej niz tylko ozdoba swojego meza. Kims wiecej niz tylko zona i matka. Musi miec czesc siebie niezwiazana ze swoim mezczyzna. Co ja mowie, mezczyzna tez musi miec. Osobne wyjscia na piwo, prace, radosci. Chowajcie swoje dzieci w feminizmie, a zwiekszycie ich szanse by nie skonczyly pod nozem jakiegos O.J. Simpsona.

01:59, evita_duarte , świat
Link Komentarze (6) »
środa, 15 listopada 2006
Kampania przeciwko przemocy Amnesty International
Amnesty International ogłosiło początek kampanii przeciwko przemocy domowej, w domyśle przeciwko biciu kobiet.W jej ramach przygotowano dwa filmy- jeden jest skierowany do bitych kobiet, drugi do bijących je oprawców. W pierwszym kobieta jest bita przez swojego partnera w damskiej toalecie, podczas gdy nie zauważające przyjaciółki poprawiają makijaż. Spot kończy się słowami "W niektórych krajach, aż do 69 procent kobiet jest fizycznie maltretowanych przez swoich partnerów. Możesz coś z tym zrobić."
W filmie skierowanym do bijących widzimy dwóch walczących bokserów. Po wymianie kilku brutalnych ciosów okazuje się, że ring znika a pokonanym przeciwnikiem jest młoda kobieta, a jej oprawcą elegancki mężczyzna w garniturze. Wszystko kończy się hasłem: "Stop przemocy wobec kobiet".
Więcej na stronie AI: http://www.amnesty.org/
15:55, trzydziestka , wydarzenia
Link Komentarze (4) »
piątek, 10 listopada 2006
Kobiecość w zakonie, czyli jak zakonnice radzą sobie ze swoją płcią kulturowa

Interdyscyplinarna Grupa Gender Studies przy Instytucie Filologii Angielskiej
Uniwersytetu Wroclawskiego zaprasza na spotkanie
MAŁGORZATĄ MACIEJEWSKĄ (Instytut Socjologii UWr)
"Kobiecość w zakonie, czyli jak zakonnice radzą sobie ze swoją płcią kulturowa"
Spotkanie odbędzie się 13. listopada (poniedziałek) o godz. 18.00
Miejsce: Instytut Filologii Angielskiej U.Wr.
ul. Kuźnicza 22
s. 404
Serdecznie zapraszamy!
===================================
Interdyscyplinarna Grupa Gender Studies
przy Instytucie Filologii Angielskiej U.Wr.
ul. Kuznicza 22, Wroclaw
www.gender.uni.wroc.pl
17:18, nina_braun , wydarzenia
Link Komentarze (1) »
Dni Równości i Tolerancji Poznań 2006


Osoby zainteresowane tym co dzieje się w Poznaniu wokół tegorocznych Dni Równości i Tolerancji oraz Marszu Równości zapraszamy na stronę internetową do działu "Wydarzenia 2006". Zamieszczono tam bieżące informacje i linki do aktualnych artykułów prasowych: 

http://www.dnirownosci.most.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=70&Itemid=61

na stronie znajduje się również program tegorocznych Dni Równości i Tolerancji:

http://www.dnirownosci.most.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=60&Itemid=56  

Pozdrawiamy
Komitet Organizacyjny
Dni Równości i Tolerancji
Poznań 2006

 
1 , 2