feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
In vitro

W polskich mediach od kilku tygodni toczy się dyskusja o in vitro, a to za sprawą kilku poselskich projektów jakie rozważane są akurat w Sejmie oraz odpowiedzi na to arcybiskupa Hosera, który w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej  w niezawoalowany sposób zagroził posłom, którzy ewentualnie projekt poprą ekskomuniką.

Ustawa, o ile wejdzie w życie, ma tylko metodę regulować pod względem prawnym, gdyż jest stosowana w Polsce od dawna. Postawa Kościoła Katolickiego jest może niedemokratyczna, bo miesza się on w ten sposób do procedur państwowych, ale na pewno nie zadziwiająca. KK od lat bowiem, właściwie odkąd Polska odzyskała w 1989 pełną suwerenność, raczy wtrącać się do spraw, które go dotyczą i nie dotyczą. Aborcja, leczenie hormonalne, antykoncepcja, wychowanie seksualne w szkołach to są główne sprawy, które KK uznaje za swój teren i na nie zdecydowanie wkracza. Ponieważ manifestowanie swojej wiary jest u nas nagminne to nie może być zdziwienia, że wybranym demokratycznie przedstawicielom władzy grozi się jakimiś średniowiecznymi karami.

Dziwić może tylko postronnego obserwatora, który zauważa, że w tym samym czasie profesorowi Edwardsowi, odkrywcy tej metody przyznano prestiżową nagrodę Nobla w Polsce dyskutuje się nad słusznością tej metody i rozważa czy aby jej całkowicie nie zakazać. Nie zdziwiłabym się gdyby Sejm wszystkie propozycje ustaw odesłał do komisji na wieczne analizowanie. Nasi polityc bowiem są mistrzami w zamiataniu takich spraw pod dywan. Nie będzie ustawy i wszystko będzie po staremu.

Nadzieja jedynie w tym, że rząd proponuje dofinansowanie in vitro, a pan prezydent Komorowski oświadczył odważnie, że on się nie boi ekskomuniki. Jest nadzieja, że skończymy z naszym polskim zaściankiem gdzie w modzie są zajazdy, a sprawy ważne się spycha do kąta.

sobota, 30 października 2010, trzydziestka

Polecane wpisy

  • zakłamywanie historii

    Tomasz Lis - taki dziennikarz - napisał felieton na temat kolejnej rocznicy stanu wojennego a w nim: "To jest dobry dzień, by podziękować za wolną Polskę. To je

  • Nie mam pomysłu na tytuł

    "Gazeta" zamieściła w sobotę obszerny artykuł będący chyba (chyba - bo to nie było napisane) głosem w dyskusji na temat całkowitego zakazu aborcji. Trzeba sobie

  • sumienie ateistki

    Kiedy zauważyłam w procesie dorastania, że nie po drodze mi z religią (z żadną znaną mi religią), że boga posiadam na użytek własny (a właściwie sama jestem swo

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/10/31 22:11:55
Trudno powiedzieć by działanie Kościoła było niedemokratyczne - ba, wręcz wyrażanie opinii przez taką instytucję jest bardzo demokratyczne. Niedemokratycznie to najwyżej zachować się mogą politycy, jeśli wykażą bezkrytyczne posłuszeństwo hierarchom.

Naprawdę - nie jest obowiązkiem Kościoła dbać o rozdział państwo-Kościół.
-
2010/11/02 11:35:02
Słusznie, chociaż z drugiej strony KK jest przez wielu postrzegany jak partia polityczna (stąd biorą się chyba "niewierzący katolicy"). Takie działania utwierdzają ten wizerunek (walka o władzę). Czy o to chodzi?
-
2010/12/07 13:30:55
Bardzo demokratycznie kościół się zachowuje, bo artykułuje swoją opinię i jej broni. Zachowuje się natomiast bardzo gburowato
-
Gość: nie feministka, *.dynamic.chello.pl
2012/01/28 23:22:40
Mi nigdy do głowy by nie przyszło, że KK jest jak partia polityczna. To głupie i śmieszne a zarazem naciągane. Kościół Katolicki nie zgadza się na in vitro ponieważ m.in. przy in vitro uśmierca się inne nienarodzone, a nawet nie rozwinięte choćby fizycznie dzieci co jest wykroczeniem przeciw przykazaniu "nie zabijaj" i przeciw przykazaniu "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Człowiek produkując dziecko na szkiełku sam z siebie robi bożka, a to jest właśnie przeciw 1 przykazaniu. Co za tym idzie każdy kto jest chrześcijaninem nie powinien zgadzać się na in vitro ponieważ jest to przeciw przykazaniom dekalogu o czym mówi KK i do czego ma prawo, a nawet obowiązek. Duchowni KK mają obowiązek upominać swych wiernych aby nie wykraczali po za przykazania, którymi powinni się w życiu (także jako politycy) kierować. Pan prezydent Komorowski popełnia błąd jeśli będąc katolikiem zgadza się na in vitro bo takie coś może faktycznie grozić nie przyjemnymi skutkami w tym ekskomunikom, która wcale nie jest średniowieczna bo jest ponadczasowa, jak sama wiara Katolicka.
Głosu Kościoła Katolickiego powinien słuchać każdy katolik ponieważ Kościół ten powołał sam Jezus i nawet jeśli duchowni czasem się mylą to jednak dekalog dobry katolik powinien przestrzegać. Najwyraźniej pan prezydent Komorowski nie za bardzo wie o czym mówią kolejne przykazania dekalogu.
Jeśli demokracja ma oznaczać, że są podejmowane decyzje, które mogą źle się skończyć dla polaków, dla całej Polski to ja dziękuję za taką demokrację. Z różnych źródeł wiem iż bywa tak, że wiele małżeństw nie wytrzymuje in vitro i się rozpada. Jak coś takiego może być dobre? Ludzie szczególnie po nie udanych próbach zapłodnienia in vitro wpadają często w depresje. Czas pokaże czy in vitro faktycznie jest takie super bo moim zdaniem w przyszłości pokaże się, że nie jest super. Kto chce być dobrym katolikiem nie może wybierać w co chce wierzyć, jak chce praktykować ani wybierać jakie przykazania przestrzegać, a które odpuścić sobie. Może duchowni czasem popełniają błędy i nie zawsze są jednego zdania, ale ogólnie katolik winien jest żyć z nauką KK bo taka nauka obowiązuje katolika. Tu nie ma miejsca na demokrację jaką znamy z polityki. Jest jeden Bóg w Trójcy Świętej i konkretne przykazania, konkretne prawa, konkretne reguły, których dobry katolik musi się trzymać i powinien praktykować swoją wiarę w konkretny sposób, a nie wg własnego "widzi mi się". Moim zdaniem błędem KK w sprawie in vitro jest to, że tak późno zaczął mówić głośno i wyraźnie o tym iż in vitro jest niezgodne z nauczaniem Kościoła.
A i jeszcze jedno in vitro NIE JEST METODĄ LECZENIA! To mit! Nie jest ponieważ zapłodnienie dokonuje się na szkiełku i dopiero wtedy wprowadza się kobiecie zapłodnioną komórkę jajową (czy jakoś tak), a czy dziecko się odpowiednio rozwinie, przeżyje i urodzi się to jest wielka nie wiadoma. Często dzieci z in vitro nie przeżywają i są słabsze od dzieci urodzonych normalnie, często też są narażone bardziej niż normalnie urodzone na różne choroby. Kobieta kiedy po jakimś czasie chce mieć drugie dziecko nadal jest bezpłodna i musi ponownie przejść przez metodę in vitro bo NIE JEST WYLECZONA z bezpłodności.
-
2012/03/05 11:01:09
Cześć

Co prawda szukałem innej informacji
Twój post przyciągnął moją uwagę.
Dobrze powiedziane.
Naprawdę czekam na więcej.

projektowanie ogrodów Inowrocław
architektura krajobrazu Inowrocław

-
2015/09/04 21:48:15
Szukałem porad prawnych i natknąłem się na tą stronę, miałem nadzieję że będzie więcej informacji . a href=https://goo.gl/maps/Jqlr8goo.gl/maps/Jqlr8
Trochę się naszukałem ale się opłaciło

Cześć
Pozdrawiam