feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
"kacowe" czy ostatnia deska ratunku?

Sejmowa komisja Przyjazne Państwo pokazała, że państwo ma być przyjazne pracodawcom bardziej niż pracownikom. Chodzi o między innymi o propozycję ograniczenia możliwości brania urlopu na żądanie. Media przyklasnęły temu projektowi, sugerując, że urlop na żądanie służy przede wszystkim spóźnionym imprezowiczom, którzy nie są w stanie rano pójść do pracy z powodu kaca. Czyżby? Mnie się zawsze wydawało, że urlop na żądanie przydaje się głównie w sytuacji nagłej, kompletnie niezależnej od pracownika. Na przykład, gdy zaleje mu mieszkanie. Gdy dziecko dostaje fobii przedszkolnej i za nic nie chce wyjść z domu. Gdy zepsuje się samochód. Gdy trzeba nagle załatwić jakąś sprawę, pomóc komuś w rodzinie czy wśród znajomych.

Komisja Przyjazne Państwo składa się z 5 posłów i jednej posłanki. Nic dziwnego, że łatwiej uznać męski punkt widzenia niż kobiecy. Niestety, widocznie w polskim społeczeństwie nadal większość panów bierze urlop na żądanie, chcąc przedłużyć sobie wesoły weekend. Taka jest wiedza panów posłów i pani posłanki z komisji sejmowej. Całkowicie nie wzieli oni pod uwagę pracownic, które ten urlop biorą z zupełnie innych przyczyn. Bo to kobiety w polskich rodzinach częściej odpowiadają za opiekę nad dziećmi, osobami starszymi, za załatwienie nagłych katastrof dnia codziennego.
Niepokojąco brzmi też tłumaczenie wprowadzanych zmian stałym zagrożeniem "dezorganizacją pracy w zakładzie". Zwolnienia lekarskie także grożą dezorganizacją pracy, także zwolnienia na dziecko. A te biorą głównie kobiety. Często też załatwiając chorobę dziecka dniem urlopu na żądanie zamiast właściwego zwolnienia. Żeby nie denerwować pracodawcy, który mimo wszystko łatwiej przełknie domyślnego kaca niż przeziębienie przedszkolaka.

Przyjazne Państwo? Jak dla kogo...

środa, 14 lipca 2010, katmoso

Polecane wpisy

  • zakłamywanie historii

    Tomasz Lis - taki dziennikarz - napisał felieton na temat kolejnej rocznicy stanu wojennego a w nim: "To jest dobry dzień, by podziękować za wolną Polskę. To je

  • Nie mam pomysłu na tytuł

    "Gazeta" zamieściła w sobotę obszerny artykuł będący chyba (chyba - bo to nie było napisane) głosem w dyskusji na temat całkowitego zakazu aborcji. Trzeba sobie

  • sumienie ateistki

    Kiedy zauważyłam w procesie dorastania, że nie po drodze mi z religią (z żadną znaną mi religią), że boga posiadam na użytek własny (a właściwie sama jestem swo

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/07/21 00:16:07
heh jak zwykle prorodzinnie...
-
2010/07/31 23:25:01
z moich pracowych obserwacji jednak przede wszystkim wykorzystywane przez panów..