feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
Terapia

Uczestniczyłam w zajęciach prowadzonych przez pana terapeutę (z tytułem doktora nawiasem mówiąc).

Ćwiczyliśmy między innymi komunikację interpersonalną. Prowadzący nas nauczał i pouczał, żeby zawsze wysłuchać drugiej strony, wczuć się w jej odczucia, nie etykietować i nie kierować się stereotypami.

Bardzo pewny siebie i zadowolony starał się nam umilić czas zajęć swoistym humorem.

Humoru (w podobnym stylu) było sporo ale jeden "żart" zapamiętałam szczególnie. Dyskutowaliśmy akurat na temat liczby samobójstw popełnianych przez osoby cierpiące na depresję w zależności od płci.

Według statystyk kobiety trzykrotnie częściej podejmują próby samobójcze, ale mężczyźni są dwukrotnie bardziej skuteczni. Prowadzący stwierdził także, że mężczyźni przy tej okazji dokonują destrukcji ciała, a kobiety nie. I podsumował "kobiety chcą zawsze dobrze wyglądać".

Koleżanka, z którą siedziałam stwierdziła, że to był dowcip i się śmiała, mnie to jakoś nie rozśmieszyło...

piątek, 19 marca 2010, kobietawkryzysie

Polecane wpisy

  • zakłamywanie historii

    Tomasz Lis - taki dziennikarz - napisał felieton na temat kolejnej rocznicy stanu wojennego a w nim: "To jest dobry dzień, by podziękować za wolną Polskę. To je

  • Nie mam pomysłu na tytuł

    "Gazeta" zamieściła w sobotę obszerny artykuł będący chyba (chyba - bo to nie było napisane) głosem w dyskusji na temat całkowitego zakazu aborcji. Trzeba sobie

  • sumienie ateistki

    Kiedy zauważyłam w procesie dorastania, że nie po drodze mi z religią (z żadną znaną mi religią), że boga posiadam na użytek własny (a właściwie sama jestem swo

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/03/22 09:12:18
Tak, jedna bliska znajoma zanim powiesiła sie na drzewie, zrobiła sobie paznokcie, fryzurę... Myślała o sobie, fakt. Nie o dzieciach...
-
2010/03/23 08:35:40
Myślisz, że to był egoizm?
Dzieci... Też o tym myślałam w kontekście mojej znajomej (też bliskiej, ale nie wiem co sobie zrobiła, bo nie było jak zapytać).

Może po prostu nie chciała odstraszać, albo chciała sobie dodać odwagi?
-
2010/03/23 08:38:40
Nie wiem, jak to nazwać i chyba nie chcę, ale trzy dni po jej samobójczej śmierci jej syn miał 10 urodziny.