feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
Piersi moich pracownic kontroluję sam

Wiadomo nie od dziś, że wykrywalność nowotworów w Polsce jest na bardzo późnym etapie rozwoju choroby. Utrudnia to leczenie i powoduje znacznie większą śmiertelność pacjentów. Polak ma dwukrotnie mniejszą szansę na pokonanie raka niż Amerykanin czy Japończyk jak wykazał raport opublikowany w "Lancet oncology. Szczególnie duże spustoszenie czyni wśród Polek rak piersi. Zachorowalność na ten rodzaj nowotworu rośnie, a wraz z nim umieralność kobiet. Do tego należy dodać małą dostępność do nowoczesnych badań mammograficznych. Nie pomaga w tym fakt, że znaczna część urządzeń okazała się być wadliwa. Spowodowało to wzrost nieufności do badań mamograficznych. Polki wolą często nie wiedzieć, że są chore, zwlekają moment pójścia na badania do momentu kiedy okazuje się być za późno.

Opolskie Centrum Onkologii w poszukiwaniu sposób mających zachęcić kobiety do badań profilaktycznych wymyśliły hasło "piersi moich pracownic kontroluję sam". Było one wysyłane w listach do pracodawców. Właściwie wszelkie komentarze są zbędne.

Czy hasło: prostaty moich pracowników kontroluję sama byłoby też na miejscu?

wtorek, 23 marca 2010, trzydziestka

Polecane wpisy

  • zakłamywanie historii

    Tomasz Lis - taki dziennikarz - napisał felieton na temat kolejnej rocznicy stanu wojennego a w nim: "To jest dobry dzień, by podziękować za wolną Polskę. To je

  • Nie mam pomysłu na tytuł

    "Gazeta" zamieściła w sobotę obszerny artykuł będący chyba (chyba - bo to nie było napisane) głosem w dyskusji na temat całkowitego zakazu aborcji. Trzeba sobie

  • sumienie ateistki

    Kiedy zauważyłam w procesie dorastania, że nie po drodze mi z religią (z żadną znaną mi religią), że boga posiadam na użytek własny (a właściwie sama jestem swo

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/03/24 09:01:15
Dokładnie tak.
-
2010/04/05 16:46:31
co za kretyn to wymyslił.... i naprawdę w całym ośrodku nie było ani jednej osoby, która miałaby odwagę powiedzieć jak nędzne jest to hasło?
-
2010/05/02 11:01:39
Ja bym koło tego hasła przeszła obojętnie, gdyby nie to, że przez fakt iż jest w taki sposób sformułowane znacznie mniej osób może odpowiedzieć na zaproszenia. A przecież wysłanie zaproszenia z dobrym hasłem kosztuje dokładnie tyle samo co wysłanie zaproszenia z beznadziejnym hasłem.

Hasło o prostatach z pewnością wzbudziłoby wielki opór i głosy o tym, że jest obraźliwe.

Przypomina mi się dawny list czytelniczki do "Wysokich Obcasów". Pracowała w cukierni, gdzie zakupiono maszynę do kręcenia lodów. By ją obsługiwać trzeba było przejść kurs. Żaden zatrudniony mężczyzna nie chciał się uczyć "robienia lodów", więc szkolono kobiety. Przy nieustannych docinkach, "żartobliwych" poleceniach by uklękły etc. No to panie się pozwalniały i trzeba było uczyć panów. Wówczas za żarty zaczęło grozić dyscyplinarne zwolnienie z pracy.

Poczucie humoru rzecz względna.