feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
ale kino

Przyznam, ze już mi się nie chce kruszyć kopii o równość traktowania płci. Mam ją w końcu prawnie zagwarantowana i na swoim podwórku nie pozwolę się lekceważyć. Córka mi rośnie i ona też sobie nie pozwoli. A reszta? Większość wybiera niebieska tabletkę i tkwi w kierowanym stereotypami matrixie. Stereotypy są łatwe i oszczędzaja czas, stereotyp nie wymaga myślenia, jest jednoznaczny i wygodny. Ba! On bywa nawet statystycznie prawdziwy. Ręce mi opadają wtedy, kiedy zakłamuje się rzeczywistość, żeby broń Boże (i Bóg wzywany nadaremno broni) stereotyp nie ucierpiał.  Ręce opadają kiedy się seksizm niezauważalnie wrasta w język, którym się posługujemy.

            Trafiłam w telewizji na taką reklamę pozornie promująca kulturę. Otóż kilka osób odpowiada na pytanie, czym jest film? Kino? Reżyseria? Znawcy. Eksperci. Autorytety. Puenta spotu jest apelem „oglądajcie dobre kino”.  Widzieliście?

Andrzej Żuławski, Kazimierz Kutz, Allan Starski, Cezary Żak i jeszcze kilku mężczyzn, których nie pamiętam.  Mówią o tym , że kino to magia, moc, władza, narkotyk. Mówią że to prawdziwa sztuka i mówią oglądajcie dobre kino. Nie było  w tym zacnym gronie miejsca dla Agnieszki Holland, Marty Meszaros, Jolanty Dylewskiej,  Magdaleny Piekorz, Krystyny Jandy, Ewy Braun, Katarzyny Żak  chociaż osiągnięciami dorównują lub biją na głowę wypowiadających się panów. Nie była miejsca dla ani jednej kobiety.

Wcale nie węszę spisku, bo nie posądzam twórców spotu o premedytację. To się wzięło  z elementarnych braków wiedzy w temacie wypełnionych  budyniem , który każe nam kojarzyć "męski " z "lepszym" a mężczyznę z ekspertem. Panie w „dobrym kinie” maja przecież swoje miejsce. Mają być pięknymi trofeami.

            Tylko proszę mi tu bez komunałów typu „Nie sądzę aby inteligentna kobieta poczuła się urażona, bo zna swoją wartość”. Ja się nie czuję urażona jako kobieta, bo nie buduję poczucia własnej wartości na stereotypach. Ja się czuję robiona w trąbę jako człowiek , jeśli kabotyństwo  i  efekciarstwo mają mi standardy sztuki filmowej wyznaczać.  

 

wtorek, 31 marca 2009, odwodnik
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Pisior w kinie z pattern recognition
  Z  maleńkiego flejmika na genderowym blogasku  dowiedziałem się rzeczy, na której dotąd nie zwracałem uwagi: recenzenci mają płeć. Blogonautka szwecja11 pisze w te słowa: Coraz częściej łapię się, że mężczyźni piszą recenzje dla mężczyzn a kobiety ... »
Wysłany 2009/04/24 23:57:08
Komentarze
2009/03/31 09:53:25
Tak jest wszędzie i ze wszystkim (albo prawie). To szczególnie źle wpływa na młodzież - jakie wzorce mają dorastające dziewczynki? Ale mnie też wkurza - np. wyłącznie męskie recenzje filmów - pana recenzenta dowcip filmu "Borat" bardzo śmieszył, a mnie jakoś nie, szczególnie, że myśląc że to niewinna komedia zabrałam dziecko. Bezsensowne jatki, które dostają po 5 gwiazdek itp.
-
2009/03/31 11:27:01
W kulturze i sztuce jest to szczególnie widoczne. No przecież osiągnięcia Żuławskiego są co najmniej żałosne w porównaniu z na przykład Meszaros. Cezary Żak ma żonę aktorkę i nie jest ona zawodowo od niego gorsza. ale jeśli mowa o dobrym kinie to kobiety zniknęły. I nie protestują. A potem się dziwimy że w historia muzyki, malarstwa, filozofii czy literatury to historia mężczyzn.
-
2009/04/01 08:20:34
W ogóle historia to historia mężczyzn.
-
2009/04/01 13:21:24
np. w historii sztuki-możemy się dowiedzieć,że "malarstwo Suzan Valadon dorównywało odwagą męskiemu " ale na próżno będziemy szukać reprodukcji(przecież i tak uczczono malarkę CAŁYM zdaniem...
-
2009/04/02 11:04:52
Kuriozalne zdanie!
-
2009/04/02 12:15:28
bo rzekomo "malarstwo kobiece",to taka delikutaśność i wrażliwość,kwiatki i słoneczka
-
2009/04/02 20:35:53
@a mnie jakoś nie, szczególnie, że myśląc że to niewinna komedia zabrałam dziecko.

To akurat znaczy, że jesteś retarded i płeć, gender, i kultura cała nie ma tu nic do rzeczy.
-
2009/04/03 10:13:41
Akurat kultura, to na pewno ma.
-
2009/04/03 10:41:17
@mrwisniewski-ta dyskusja ma jakiś temat a osobiste wycieczki,czy ktoś jest "retarded"
są nie na miejscu
-
Gość: guest, apn-77-113-192-215.gprs.plus.pl
2009/04/04 12:54:13
Różnica między mną a autorką notki jest taka, że ja bym nie zauważył braku kobiet-kobiet, lecz zdziwiłbym się, że takiej a takiej/takiego a takiego 'miszcza/miszczyni' nie ma w spocie, bo wiele lepszych jest przecież aktorów. Sami faceci - okej, same kobiety - okej, 50/50 - okej, 10 facetów i jedna kobieta w reklamie - okej. To jednak jest węszenie spichu, wręcz zakrawa o seksizm, i proszę, bez chamstwa i superficial ripost w stylu: MSŚ. Sam czuję się w tym kraju dyskryminowany przez 80% społeczeństwa (w sumie to zdanie brzmi, jakbym się za coś usprawiedliwiał, ale mniejsza, za duży leń na maltretowanie backspace'a ;op).
-
2009/04/19 20:35:05
Coraz częściej łapię się, że mężczyźni piszą recenzje dla mężczyzn a kobiety dla kobiet i mężczyzn. Dużo częściej zdarza mi się, że spodoba mi się książka, film polecony przez recenzentkę niż recenzenta. Rozczarowują mnie też męskie debiuty książkowe, właściwie bez wyjątku leje się w nich wódka, panowie palą papierosy i uprawiają seks, w tej lub innej kolejności. W kinie męskim też przeważa banał: przeważnie mężczyzna w centrum ze swoimi urojeniami, problemami, strzela lub w niego strzelają, ucieka lub goni przestępcę.

Co do wspomnianej "reklamówki". Brakuje mi w niej kobiet, wściekam się, jak takie coś powstaje, bo w ten sposób wyrzuca się kobiety na margines. A potem jakiś pan powie, że nie ma wybitnych kobiet, że on nie słyszał o wybitnych kobietach. Wcześniej też tak robiono, przekazywano w kolejnych publikacjach pamięć o mężczyznach i ich dokonaniach. O kobietach historia głównie milczy albo przekazuje historię kobiet wygodną dla panów...
-
2009/04/21 10:10:47
@ta dyskusja ma jakiś temat a osobiste wycieczki,czy ktoś jest "retarded"
są nie na miejscu

Sorry że odgrzebuję, ale zapomniałem o tym wrzucie.

Otóż jest na miejscu o tyle, że budowanie animozji "widz-kobieta" vs. "facet-recenzent" jest nie na miejscu, jeśli w tym samym zdaniu zdradzamy się z tak ograniczoną zdolnością oceny rzeczywistości (zabrałam dziecko na Borata!).

@ mężczyźni piszą recenzje dla mężczyzn a kobiety dla kobiet i mężczyzn.

Ja recenzję piszę dla siebie, tzn. opisuję co czułem oglądając film. Chcesz lansować tezę, że kobieta oglądając film czuje również za mnie?
-
2009/04/22 16:21:19
"ograniczona zdolność oceny rzeczywistosci? kobietawkryzysie oparła się na recenzji,z której wynikało,że "Borat" to niewinna komedia i w dodatku prześmieszna.
Może jednak zawinił recenzent?
Zanim nazwiesz kogoś opóźnionym itp,zastanów się,czy są podstawy.
Będę się upierać,że inwektywy to żaden argument ;)

Z innej beczki:
Zdarzało mi się czytać pogłębione recenzje pisane przez mężczyzn,w dodatku nieseksistowskie.To chyba nie musi być tak ,że faceci piszą dla facetów. I nie wszyscy faceci lubią jatki...wyścigi samochodowe też nie wszyscy...
-
2009/04/23 11:47:17
@ kobietawkryzysie oparła się na recenzji,z której wynikało,że "Borat" to niewinna komedia i w dodatku prześmieszna.

Przykro mi, ale opieranie się na jednej recenzji celem wyjścia do kina z dzieckiem(!!!) jest dowodem na problemy z opanowaniem rzeczywistości. Są oznaczenia w kinach (film od...), są trailery w sieci; zwalanie winy za pokazanie nieodpowiedniego filmu dziecko na recenzenta jest śmieszne i smutne zarazem.
-
2009/04/24 08:58:46
to rzeczywiście argument-można było lepiej sprawdzić ;)
Tym niemniej to jedna recenzja okazała się do bani c.b.d.u.
Ale czy zawiniła płeć recenzenta?
-
2009/04/24 15:04:09
@Tym niemniej to jedna recenzja okazała się do bani c.b.d.u.

Tego nie wiemy, bo jej nie czytaliśmy. Mamy tylko mętne zeznania niewiarygodnego świadka.

@Ale czy zawiniła płeć recenzenta?

Oczywiście, przecież faceci som gupi (sprawdzić, czy nie gej).
-
2009/04/24 16:01:57
*)))
-
2009/04/25 03:56:46
Ja jestem naprawdę cholernie ciekaw tej recenzji, w której ktoś sugerował, że "Borat" to niewinna komedia, na którą idzie się z dzieckiem. Kto ją napisał i kto wydrukował?
(BTW ktoś mniej, jak to się elegancko wyraził mrw, retarded zajrzałby do Internetu i zastanowił się chwilę, czy familijnym komediom często towarzyszą słowa: Rated R for pervasive strong crude and sexual content including graphic nudity, and language.)
-
2009/04/25 18:54:24
elegancko?,bo po angielsku?