feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
podludzkość

do tej pory patrzyłam na Gowina ze zdystansowanym zrozumieniem, czasem nawet z akceptacją, owszem - może wynikała ona bardziej z jego sposobu bycia niż prezentowanych poglądów, ale tak nam życie polityczne spsiało, że jesli ktoś się potrafi wysłowić gramotnie, zdaniami dowolnie złożonymi, wypowiedzi mają logiczny początek i koniec, a często nawet sens - do tego robi to w sposób kulturalny, to od razu awansuje na autorytet. Ale do rzeczy - dla mnie autorytetem nie był, a już teraz wyraźnie widać, że już na pewno - również - nie będzie. Po wczorajszych porannych perorach na temat "in vitro", rozdawaniu łask i niełask (in vitro nie dla kobiet, nie dla związków nieformalnych, bo stamtąd patologie i pedofilia), jawi mi się jako zręcznie ociosany ojciec dyrektor... Kato-Ubermensch. A kysz. Rozumiem, że nie każdemu, komu "się zachce" mieć dzieci z pozaustrojowego zapłodnienia trzeba będzie w przyszłości taki zabieg finansować czy dofinansowywać, ale żeby panu posłu przyszło do głowy ustawowo wyznaczać "lepszość" rodziców...???

wtorek, 22 kwietnia 2008, joe255

Polecane wpisy

  • nieobyczajność gejowska w miejscach publicznych

    Na mocy nowej dyrektywy z Komendy Głównej Policji, policjanci którzy zobaczą pary homoseksualne trzymające się za ręce lub w jakikoliwek inny sposób okazujące s

  • bez glosu?

    Mialam dzis fantastyczna okazje uczestniczyc w seminarium profesor Glendy MacNaughton z Uniwersytetu w Melbourne. Seminarium bylo poswiecone zagadnieniom etyczn

  • pomysły na indoktrynacje histo-pseudo-patriotyczną

    Wydumanepomysły Ministerstwa Edukacji na temat nauczania historii wywołujązdumienie. Otóż w projekcie ministerialnym historia jako przedmiot szkolny ma zostać p

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/04/22 21:56:19
Tez mnie ta wypowiedz Gowina poruszyla, napisalam o tym u siebie: www.bumelka.blox.pl (zeby sie nie powtarzac).
-
2008/04/22 22:04:20
komentatorko: nie wiem co to jest- - nonszalancja "tych, co mogą"? ...
Żeby było jasne- nie jestem osobiście zainteresowana tematem, ale choćby przy odrobinie empatii mozna sobie wyobrazić, co czują ludzie, którzy walczą o posiadanie dzieci
-
2008/04/23 09:55:17
Jest problem. Gazeta z 22.04 prezentuje wypowiedź Gowina tak: in vitro tylko dla małżeństw. A tymczasem Dziennik z 23.04 w komentarzu Zaremby twierdzi, że Gowin chce ograniczyć finansowanie in vitro tylko dla małżeństw. Czym innym jest pozwolenie na wykonanie in vitro, a czym innym przekazanie państwowej=wspólnej kasy. Warto by dokładnie wiedzieć, co naprawdę powiedział Gowin, bo gdy państwo=podatnik płaci, to może może wymagać jakichś zabezpieczeń. Reszta bajdurzenia o patologiach w związkach nieformalnych to rzeczywiście żenada.
-
2008/04/23 11:26:59
jesli juz robic selekcje, ktorym sie dofinansuje a ktorym nie, to moze lepiej robic to z glowa i madrze. np. w oparciu o kryterium dochodow na osobe? w koncu do jasnej cholery, ludzie w stanie wolnym, w nieformalnych zwiazkach tez placa podatki. I korzysci zadnych a zobowiazania wobec panstwa a i owszem (podatki, skladki zdrowotne, spadki, alimenty, opieka spoleczna, podzial majatku... pelna dyskryminacja). Czas skonczyc wreszcie z niepowazna redystrybucja.
-
2008/04/23 23:49:27
tbgmbx: jasne. Warto by wiedzieć. Nie można wykluczyć, że zrobili zgrabny skrót... Oszywistość. Ale- , ale dlaczego Gowin wobec tego zaginał na cały dzień? Normalny gość, który tak nie powiedział natychmiast sprostowałby taki wywód.
-
2008/04/23 23:55:03
sentaa: hmmm, nie wiem. Na moje czucie dopóki nie stać nas na leczenie np SM nie powinno sie myśleć o produkowaniu dzieci za państwowa kasę. Trudno. Dzieci to luksus, prawda? Ale sposób patrzenia od miejsca siedzenia...
-
2008/04/24 10:09:58
Jasne, po co nam dzieci, sprowadzimy sobie chińczyków!
-
2008/04/24 15:31:58
joe255, jesli juz redystrybuowac to madrze a nie wg. wydumanych kryteriow. Osobiscie w pierwszej kolejnosci.... tak, wolalabym ujrzec koszyk swiadczen, ceny itd.

Mieszkam aktualnie we Francji, po kazdej wizycie u lekarza co do eurocenta wiem ile co kosztuje kase chorych a ile do tego doklada prywatny ubezpieczyciel, a ile ja. Z mojej kieszeni zawsze zaplace conajmniej 1EUR - obowiazkowej oplaty od kazdej medycznej uslugi (koncept, przed ktorym polska wladza wciaz sie wzdraga!). I tak np. wychodzi, ze wizyta z katarem u lekarza w Paryzu to np. 40EUR a zalozenie szwow na pogotowiu to 70EUR a stluczone zebra, rentgen i wizyta lekarska w Szwajcarii kosztowala 350EUR. Kazdy tez jest swiadom, ze jak sie nie wybierze lekarza pierwszego kontaktu albo za bezposrednie pojscie do specjalisty bez konsultacji z ogolnym to ubezpieczenie zwroci mniej.
Chcialabym doczekac podobnego systemu w Polsce a nie ludzenia sie, ze wszystko jest za darmo.
-
2008/04/24 15:55:12
Nie wiem skad przekonanie pana G. o wolnych zwiazkach jako siedlisku patologii. W dodatku zadowola go podejscie zero-jedynkowe: jest malzenstwo/nie ma malzenstwa.
- Co jesli para w chwili zgloszenia sie do in vitro nie mieszka razem, a jesli nie mieszka? a jesli w sadzie lezy pozew o rozwod?
- co jesli para w ciagu 5 lat od sfinansowania zaplodnienia sie rozwiedzie? Zwrot kosztow poniesionych przez panstwo na patologie? Zwrot przez malzonka wylacznie winnego? kary, odestki?
- co jesli para sie rozwiedzie po narodzinach dziecka?
- co jesli konkubenci dokonaja in vitro za granica?

W zachodniej Europie ponad 1/3 dzieci jest tzw. pozamalzenskich, tylko Polska sie lubuje w wartoscionowaniu ludzi z uwagi na ksztalt pozycia jaki prowadza.
-
2008/04/25 23:52:04
sentaa: moja kolezżanka, lata temu całe korzystała właśnie we Francji z zapłodnienia pozaustrojowego finansowanego przez państwo, co dla nas było totalną bajką- więc może i inne zwyczaje medyczne...

Tak, masz rację, te pozory "przyzwoitości" są nie do strawienia, bo przecież nikt nie wie, co kryje się za tymi małżeńskimi kwitami. Doprowadzi to do fikcyjnych małżeństw całkiem bez sensu. Stale podgrzewamy mit o katolickości naszego kraju, a tu w obyczajach laicyzacja pelną gębą. Nawet wśród księży..
-
2008/04/29 18:13:48
"Nie wiem skad przekonanie pana G. o wolnych zwiazkach jako siedlisku patologii."

Ze statystyk. Można się z wieloma tezami nie zgadzać, ale staystyki są bezlitosne: w konkubinatach etc. przemoc rodzinna (także wobec dzieci) zdarza się kilkakrotnie częściej.
OCZYWIŚCIE, to statystyka, co oznacza, że ZDARZAJĄ SIĘ paskudne i patologiczne małżeństwa oraz doskonałe i modelowe związki nieformalne. Co nie zmienia faktu.

Ja nie twierdzę, że z tego należy wyciągać takie wnioski jak pan Gowin, ale u licha negowanie faktów w imię ideologii też jest głupie.
-
2008/04/29 23:01:17
Jakie negowanie? Taka jest prawda, że wolne związki się rozpadają dość często, gdy partner podniesie rękę na partnerkę i te kobiety umieją o tym mówić. Natomiast mąż leje latami żonę, a ona tego nie zgłasza, milczy, przeżywa dramat we własnych czterech ścianach i potem mamy obraz: wolne związki to siedlisko patologii, a najwięcej tragedii rozgrywa się właśnie w rodzinach katolickich, heteryckich, zalegalizowanych. Dzisiejszy przykład z Austrii pokazuje, jak wielkie patologie mogą kryć się w rodzinach. Będąc w wolnym związku, łatwiej się rozstać, gdy dochodzi do przemocy.
-
2008/04/30 15:03:44
Mam wrażenie, że te statystyki obejmują głównie "alkoholowe konkubinaty", gdzie rzeczywiście nikomu nie zależy na tzw. opinii i raczej niczego się nie ukrywa (wszyscy sąsiedzi słyszą).
-
2008/05/03 14:08:23
Dokładnie, ale takie konkubinaty raczej nie starają się o dziecko z in vitro.
-
2008/05/05 09:41:45
Z reguły mają nadmiar dzieci!
-
2008/05/05 16:50:50
Zazwyczaj w rodzinach patologicznych jest aż nadmiar dzieci, które nie mają ani odpowiednich warunków materialnych, ani zainteresowania ze strony rodziców. One raczej o in vitro starać się nie będą, ale Gowin woli pleść androny.