feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
kobieta w podróży

Na warszawskich przystankach pojawiły się nowe billboardy. Zachęcają pasażerów do ustępowania miejsc siedzących kobietom w ciąży. Idea chlubna. Jednak kampania odwołuje się nie do troski o kobietę - dźwigającą swojego potomka 24 godziny na dobę. Przekaz jest prosty: dziecko w brzuchu męczy się podróżą na stojąco, tak samo jak jego mama. "Ustąp miejsca dziecku w drodze". Lekkie i dowcipne na pierwszy rzut oka.

Kobietom w ciąży należy ustępować miejsca. Tak samo jak osobom niepełnosprawnym, mającym problemy z poruszaniem się, niewidomym, starszym, czy nawet tym z cięższym pakunkiem, ze złamaną ręką. Często sie w naszym społeczeństwie zapomina o tym podstawowym odruchu solidarności ze słabszym. Dlatego taka kampania jest potrzebna. W tym wypadku jednak sprowadza sie kobietę do roli inkubatora. To dziecko ma miec wygodę i komfortową podróż. Nikogo nie interesują opuchnięte nogi ciężarnej, obciążenie jej kręgosłupa, zmęczenie wynikłe z podróży w tłumie. Z medycznego punktu widzenia dziecku w brzuchu przeważnie jest wszystko jedno. Najpierw jest zygotą, przez wiele tygodni nie odbiera żadnych bodźców. Potem, gdy przekształci się w płód, nie ma dla niego wiekszej różnicy czy podrózuje miejskim ikarusem na stojąco, czy mercedesem klasy S. Ono ma swoje bezpieczne środowisko, wypełnione wodami płodowymi, które zamortyzują wstrząsy. To kobiecie jest ciężko. To ona sie denerwuje, czy ktoś przy ostrzejszym hamowaniu jej nie popchnie, nie uderzy. To kobietę bolą plecy, cierpną nogi.

Ta kampanie wpisuje się w ogólną tendencję do traktowania kobiety jako prawie ubezwłasnowolniego przedmiotu do inkubowania dziecka. Próbuje sie u nas przedłożyć prawo poczętego bytu nad prawa kobiety. Nie tylko poprzez prawny zakaz aborcji. Nie tylko poprzez nieludzkie traktowanie pacjentek na oddziałach położniczych. Także w sferze symbolicznej. Jak w tej, skądinąd słusznej, kampanii społecznej.

poniedziałek, 24 września 2007, katmoso

Polecane wpisy

  • L4 a sprawa polska

    w polskich mediach od kilku dni toczy się dyskusja na temat "lewych" zwolnień dla ciężarnych kobiet trafiłam na dość moim zdaniem rozbrajający artykuł, a zwłasz

  • Tożsamość Człowieka

    Kim jesteś? Jak odpowiadasz na to pytanie? Kasjerem, nauczycielką,szefową korporacji, matką? To kim jestes w swoich własnych oczach,rzutuje na to jak się zachow

  • stając się mamą

    tak, zaszłam w ciążę - planowaną, chcianą - to aspekt najbardziej osobisty, ogrom radości bo chciałam aspekt mniej osobisty to znajomi dalsi lub bliżsi, dla któ

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2007/09/24 13:53:39
W liceum omawialiśmy opowiadania obozowe. W jednym z nich (to był chyba Borowski) była opisana selekcja na rampie. Młodzi i silni szli do obozu jako zdolni do pracy, chorzy i dzieci do gazu. Była taka scena: dziecko biegnie za kobietą, a ona ucieka. Pracujący na rampie więzień rzucił kobiecie to dziecko (obie do gazu). Polonistka tłumaczyła nam, że chciał zaoszczędzić dziecku strachu. Coś mi nie pasowało. Dopiero niedawno pomyślałam sobie, że chciał pokazać tej kobiecie gdzie jej miejsce...
-
Gość: kurtyna.blog.pl, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/09/24 21:21:33
Aż się za głowę złapałam.
Ok. zgadzam się nie wolno na to pozwalać, przedstawione przez Ciebie postulaty są słuszne.
Tylko na litość, nie wymagajmy od kampanii reklamowej... tudzież społecznej jakiejś filozoficznej głębi. Wszak z założenia posługuje się ona skrótem, uproszczeniem, które ma ułatwić przekaz. Sama zauważyłaś, że lekko i dowcipnie poradzono sobie z tematem. Po co robić z tego tylko pretekst do poważnych rozważań? Moim zdaniem jako pretekst średnie, bo ani jakoś spektakularnie nie uderza w kobiecą godność, ani w ogóle nie aspiruje do debat o aborcji.
-
2007/09/24 22:52:59
Wydaje mi sie, ze nikt przy zdrowych zmyslach nie oczekuje od kampanii reklamowej filozoficznych glebi. Jak najbardziej natomiast mamy prawo czuc sie zniesmaczone i krytycznie sie wyrazac o reklamach, w ktorych powiela sie dominujace ostatnio postrzeganie kobiety jako inkubatora wlasnie. Co jest zlego w powaznych rozwazaniach? Lepiej takie syfy powaznie rozwazac niz puszczac je wolno, zaciskac zeby, zdusic wkurzenie i pielegnowac w sobie grzeczna dziewczynke, ktora nigdy ale to nigdy nie denerwuje sie niepotrzebnie, za to denerwuje sie tylko wtedy, kiedy jej kobieca godnosc zostanie uderzona spektakularnie.
-
2007/09/25 10:11:43
Takie rzeczy zapadają w podświadomość, niestety. A potem nikogo nie dziwi, że mężczyzna może zawsze bronić swojego zdrowia i życia, a kobieta w zderzeniu z macierzyństwem już jakby nie...
-
2007/09/25 23:45:27
Patrzeć, jak ktoś zrobi kampanię pod hasłem:"Maluj pokój na zielono, żeby zarodkowi było miło". Pierwszy raz słyszę, że zarodek męczy się podczas podróży na stojąco. To ciekawe, zważywszy na fakt, że kobietom w ciąży poleca się ruch, spacery etc. Może jeszcze zarodek odróżnia marki samochodów, jakimi podróżuje kobieta? Ciekawych rzeczy można dowiedzieć się z billboardów, oj, ciekawych, czasem nawet stojących w opozycji do wiedzy biologicznej.
-
2007/09/26 16:10:17
Uważam, że katmoso słusznie zwróciła uwagę na problem, zgadzam się.W ogóle społeczne kampanie billbordowe w ciagu ostatnich kilkunastu lat przeważnie były kiepskie. Wydano na nie pieniądze, a przekaz często był średni. Oczywiście uogólniam, bo nie będę teraz podawała wszystkich przykładów. Mi na przykład nie podoba się też reklama w tv szczepień na raka szyjki macicy. Po pierwsze nie ma informacji, że szczepienie jest płatne i w sumie nie najtańsze, że nie każda kobieta może się zaszczepić. Poza tym idiotyczne jest stawianie sprawy :" one nie dożyją, one umrą". Zamiast uczyć, ta reklama straszy. Jakby kobieta sama z siebie nie miała rozsadku, by o siebie dbać -trzeba ją straszyć, że umrze. Jakoś tak się czułam, jakby Totalitarny Wielki Brat grzebał mi w pochwie bardzo grożnie i jeszcze wmawiał, że to dla mojego dobra.
W ogóle się nie zgadzam z "kurtyną", że od kampanii społecznej nie powinno się wymagać. Wtedy będzie dobra, kiedy w formie skrótu przekaże głębszą treść.
-
2007/09/26 19:01:52
Kiwi, masz rację, że oni zanadto straszą i ukazują jedyną metodę, płatne szczepienie. Przecież ważna jest też profilaktyka, robienie badań cytologicznych. Kampanie, które mają pokazać, że matki też są wartościowymi pracowniczkami także są nietrafione. Matki mają posępne miny, strudzone i do tego hasło:"Matki w pracy mogą więcej", jakby niematki były gorsze, niepełnowartościowe. Ktoś zgubnił sens tejże kampanii. Ona ma być prorównościowa, nie powinna dyskryminować żadnej grupy społecznej, w tym niematek.
-
2007/09/30 21:49:18
Takie kwiatki będą zawsze, bo nigdy nie da się wszystkiego do końca domyśleć i przewidzieć wszystkich konsekwencji takiego a nie innego sformułowania komunikatu. Na drugim biegunie masz np. ostrzeżenia, że "nawet taka ilość alkoholu szkodzi zdrowiu kobiet w ciąży" - chyba nie bardziej, niż zdrowiu kobiet nie w ciąży lub mężczyzn? Chyba nie o to chodzi?
-
2007/10/01 09:30:11
Nasze społeczeństwo (i pracodawcy) z reguły uważa matkę za istotę odmóżdżoną. Tymczasem aby sprostać tej roli, trzeba się wykazać sporą energią, umieć dobrze organizować czas itp. Kampania miała to pokazać, ale rzeczywiście nie bardzo wyszło. Takete_malouma - bardziej niż kobiet nie w ciąży lub mężczyzn - w ciąży alkohol szkodzi płodowi.
-
2007/10/02 19:25:06
No właśnie, płodowi. Ale hasło "nawet taka ilość alkoholu szkodzi zdrowiu zarodka i płodu" byłoby nie do pomyślenia w naszym kraju. A może się mylę?
-
2007/10/02 20:32:22
m-a-g-a, misnęłaś pojnta.
-
2007/10/03 10:45:07
Mam wrażenie, że niezależnie od światopoglądu jesteśmy gotowi dostosowywać rzeczywistość, tak aby się zgadzała z naszymi poglądami. Nawet zaprzeczać oczywistym faktom!
-
2007/10/03 19:15:50
przypomnialo mi sie jak jeszcze za czasow liceum moja anglistka byla w ciazy. 7 miesiac - ciaza zaawansowana. wchodza z druga nauczycielka do tramwaju. wszystkie miejsca siedzace zajete przez ekhm.. moherowe berety, ktore spokojnie moglyby te dwa przystanki postac. nikt nie wstal, nikt nie ustapil miejsca.. dopiero ta druga (nie w ciazy) zrobila raban na caly tramwaj.. zszedl jeden mlody chlopak... i to byla nie pierwsza taka sytuacja, nasze spoleczenstwo nie jest nauczone w ogole do takich gestow. mamy strasznie egoistyczne spoleczenstwo.. niestety.. niektorzy wola se plaszczyc tylki i odwrocic twarz w strone szyby..
-
2007/10/04 10:12:45
Jak byłam w ciąży, głównie starsze panie mi ustępowały...
-
Gość: hekate, *.icm.edu.pl
2007/10/04 13:13:23
kobietowkryzysie: szczęściara z Ciebie.
na mnie taka jedna naskoczyła i nawrzeszczała, gdy poprosiłam ją o ustąpienia miejsca. dodam jedynie, że było to zaledwie 2 tygodnie temu, ja z wielkim brzuchem i makabrycznie opuchniętymi stopami. aha, i przeważnie jeśli już, to ustępują mi miejsca kobiety w wieku około 25-30 lat. reszta nagle doznaje oślepienia.
-
2007/10/07 09:55:40
Zaraz, a może chodzi o to, żeby hasło wpadało w ucho i było zabawne.
jedziemy tramwajem a więc jesteśmy w drodze, na zasadzie skojarzenia- dziecko w brzuchu też jest "w drodze".
Może autorzy nie chcieli wpadać w jakieś melancholijno-mentorskie nuty?
Swoją drogą. głupia sprawa, że potrzeba kampanii reklamowej, żeby kobietom ustępowano miejsc w środkach komunikacji miejskiej? Czy nie powinno być to naturalnym odruchem wobec słabszego ciałem, wiekiem?
-
Gość: raskolnikov, *.chello.pl
2007/10/07 17:35:22
Moim skromnym zdaniem, nie należy się wszędzie doszukiwać problemu, spisku, dziury w całym. Cała inicjatywa jest bardzo w porządku, przecież oczywiste jest że jej beneficjentkami mają być kobiety, a nie dzieci, o których sama piszesz, że im i tak jest wszystko jedno czy Mama stoi czy siedzi. Hasło niekonfliktowe, trochę śmieszne, niesztampowe, w delikatny sposób przypomina ludziom o rzeczach, o których powinni pamietać i bez przypominania, ale w wielu przypadkach nie pamiętają. A jak ktoś już napisał, to tylko hasło i ma swoje prawa. Można oczywiście na plakacie napisać cały elaborat małą czcionką, wchodząc w głębię problemu, tylko wówczas można być pewnym że nikt tego nie przeczyta.
Pozdrawiam
-
2007/10/08 08:44:58
hekate - może czasy się zmieniły...
raskolnikov - nie da się wymyślić hasła, które nie pozbawia kobiety podmiotowości? Nie sądzę, zeby konieczna była filozoficzna rozprawka...
-
Gość: Paweł 16, *.eranet.pl
2008/12/07 13:54:25
Ja zawsze ustępuję miejsca kobietom w środkach transportu publicznego, nawet jeśli są ode mnie starsze tylko kilka lat. Uważam, że tak powinien zachować się każdy facet. Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, kiedy ja sobie wygodnie siedzę w nocnym pociagu w przedziale, a na korytarzu stoi kobieta.
-
Gość: qwert, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/06 17:37:12
Żałosne feministyczne rozumowanie... Jak zwykle szukanie dyskryminacji kobiet i hasła pro-aborcyjne (może nie dosłownie). Droga Pani - Jak jest Panie taka super madra feministka to radze poczytać, że gdy kobieta jeździ na stojąco może jej się odklejic łożysko, a to może być śmiertelne dla dziecka oraz dla kobiety (powikłania głównie). O tym oczywiście wspomniane nie było... A skąd Ty możesz wiedzieć, co myśli osoba ustępująca miejsca ciężarnej?