feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
Reklama propagująca posiadanie dzieci...
W internecie pojawiła się reklama przygotowana przez agencje J. Walter Thompson dla Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Radzę zobaczyć, bo jest to dość koszmarne: http://www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=5805.

Ukazana jest sala porodowa, na której kobieta zamiast dziecka rodzi odkurzacz. Komentarz brzmi: "A ty, co jeszcze musisz kupić, zanim zdecydujesz się na dziecko?"

Spot ten ma ponoć na celu propagowanie posiadania dzieci.

Mnie jakoś nie zachęca ani do zdecydowania się na urodzenie dziecka, ani też do kupna odkurzacza. Ale nie jestem dobrym targetem. Mam jedno i drugie w ilości podwójnej. Dzieci x 2, jak i 2 odkurzacze (bo jakiś stary egzemplarz dostałam od matki).

Wiem jedno: żeby mieć dzieci trzeba mieć odkurzacz, podobnie jak pralkę, lodówkę, zamrażarkę. Dobrze mieć też zmywarkę, sokowirówkę, robota kuchennego i mikrofalówkę. No i oczywiście samochód i własne mieszkanie.

Wiem też, że dzieci są szczęśliwe wtedy, kiedy są chciane i kochane, a nie rodzone dlatego, że w Polsce spada populacja, ani, że trzeba wypełnić obowiązek narodowy.

No i raczej nie wtedy, kiedy są rodzone przez matki, które nie mają na to warunków, ani ochoty, ani zdrowia.

Proponowałabym inną akcję: propagowanie świadomego rodzicielstwa, refundację środków antykoncepcyjnych, liberalizację ustawy antyaborcyjnej.

Bo uważam, że jedną z największych tragedii naszej rzeczywistości są dzieci-śmieci.


Jak w pracy Arka Bagińskiego, którą wystawiał na “Krzątaninie II” w Galerii BWA Awangarda we Wrocławiu.

W małym ciemnym pomieszczeniu ustawione były wielkie kubły na śmieci, dochodził z nich przeraźliwy płacz dziecka, a wewnątrz wśród worów na śmieci widniały monitory, na których widać bylo niemowlęta – kilka zdrowych i jedno niepełnosprawne.

Arek opowiadał mi, że chciał zrobić pracę bardziej ogólną – na temat ludzi “na przemiał”. Miały znaleźć się tam również wizerunki ludzi starszych. W końcu został przy tych niemowlętach. Pytałam go, czy można tę pracę interpretować jako wypowiedź w sprawie aborcji (chyba najmocniejszy w sztuce polskiej, jakie do tej pory widziałam). Arek powiedział, że chyba tak, bo w końcu ta praca ma wydźwięk społeczny.

Mi skojarzyła się jednoznacznie z doniesieniami o noworodkach wyrzucanych na śmietnik. Jakiś czas temu znajoma z Zielonych dosyłała mi wciąż podobne doniesienia: noworodek znaleziony w śmietniku, porzucone na mrozie dziecko, noworodek pozostawiony w reklamówce na schodach itp., itd. Dzieci w beczkach z kapustą, zakopane na polu itp. Ale przecież to nie wszystko.

Są jeszcze dzieci katowywane, też najpewniej te niechciane. I znowu doniesienia: zmasakrowana czaszka, Kubuś stracił wzrok, dziecko pobite do nieprzytomności i już nieodratowane. Są jeszcze kobiety w desperacji i stąd doniesienia, jak: “śmierć w wyniku nielegalnej aborcji”. Ktoś jakiś czas temu napisał przeraźliwego mejla: siostra rzuciła się z okna wieżowca ze swoim chłopakiem, bo zaszła w ciążę i nie miała możliwości usunąć, a nie mieli też za co żyć. O ilu jeszcze takich koszmarnych tragediach będziemy czytać?

Ten płacz z instalacji Arka był najbardziej koszmarny. Zresztą to była niesamowita praca, bardzo wbijająca się w pamięć.

Ale na ten płacz głusi są panowie (i panie), którzy wprowadzili ustawę antyaborcyjną i którzy plotą bzdury o „ochronie życia”. To wyjątkowa hipokryzja, bo nie liczy się dla nich jakość życia. Tą hipokryzją, jak i ostrym seksizmem ocieka spot reklamowy z kobietą rodzącą odkurzacz...

P.S. tę notę dałam na blogu: www.strasznasztuka.blox.pl, a o reklamie przeczytałam na liście Porozumienie Kobiet.
poniedziałek, 17 lipca 2006, izakow2

Polecane wpisy

  • Janusz Szowinista

    Obejrzałam,wysluchałam i się zastanawiam po co JKM został ten tytuł Szowinisty Roku przyznany. Przecież on tylko na to czekał,żeby przy tej okazji swoje mądro

  • Biseksualne science fiction

    Oglądam sobie ostatnio Torchwood , najnowsze dzieło Russella T Daviesa (zachwyt nad "Queer as Folk" skłonił mnie do zapoznania się z całym dorobkiem tego kultow

  • "Pani Mandaryno" czyli POLSKA JEST KOBIETĄ

    witam, to taki mały debiut laika, proszę więc o wyrozumiałość :] Tydzieńczekałam na program "Teraz MY" z zaproszonymi Manuelą Gretkowską iMartą Wiśnie

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/07/24 01:26:21
Firma J. Walter Thompson nigdy nie grzeszyla dobrym smakiem ale ten spot jest wyjatkowo obrzydliwy. Dziwie sie, ze widnieje w nim logo Instytutu Matki i Dziecka. Dziwie sie, ze to przeszlo kolaudacje. Biorac pod uwage dyskurs obecnej wladzy, dziwi mnie, ze to pojdzie na antene... Odkurzacz wyglada na bardzo drogi. A para, ktora pojawia sie pod koniec niesie wielki, plaski telewizor plazmowy. Odczuwam dysonans. Z jednej strony wartosci chrzescijanskie i patriotyzm, a z drugiej nachalny materializm.