feministyczno-genderowo-queerowa mozaika myślowa


Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
Weekend 14-15.05

Kobiety i Koran

http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3322804.html

Wywiad Sebastiana Łupaka z Hibba Abugideiri - interesujący tekst, choć stracona szansa na świetny wywiad. Tekst w istocie mówi więcej o tym, co dziennikarz - Sebastian Łupak - ma w głowie (poraża skalą jego profesjonalizmu) i o tym, jak sobie redaktor wyobraża czytelnika swego tekstu. Żenada. 

Tytuł: "Hibba Abugideiri, sudańska muzułmanka żyjąca w USA"

A może: "Profesor Hibba Abugideiri, amerykańska specjalistka studiów islamskich i wysłannik Departamentu Stanu USA do krajów trzeciego swiata" (w tym Polski).

O kompetencjach prof. Abugideiri informuje notka pod zdjęciem.* Czy to wyraz niefrasobliwości redaktora naczelnego? Autora tekstu? Tępota to, brak profesjonalizmu, czy praktyka dyskredytowania lub dyskryminacji? (Typu: Czy czarna muzułmanka, choćby nawet profesorka uniwersytecka, jest nas w stanie czegoś nauczyć? Czy warto jej słuchać? Czy ma coś do powiedzenia?) Otóż ma - odpowiada na takie oto pytania Łupaka.


* "... wykładowca studiów islamskich i historii na rzymskokatolickim uniwersytecie Villanova pod Filadelfią. Zrobiła doktorat z historii na Georgetown University w Waszyngtonie, gdzie wykładała później historię Bliskiego Wschodu. W ramach współpracy z Departamentem Stanu USA jeździła z prelekcjami do Malawi, Uzbekistanu, Azerbejdżanu, Trynidadu i Tobago oraz Polski."

Pytania Łupaka: Rozbiór logiczny

- W USA ukończyła Pani college, zrobiła doktorat, a teraz jest wykładowcą akademickim. Czy była Pani kiedykolwiek obiektem dyskryminacji ze względu na płeć, wyznanie bądź kolor skóry?

Pytanie o dyskryminację od razu stawia ekspertkę i kobietę w pozycji zdominowanej - w pozycji ofiary. To jakby zapytać Pana Łupaka w Niemczech - "Czy był Pan kiedykolwiek oskarżony o kradzież w sklepie?" Pogratulować delikatności.

- Pochodzi Pani z Sudanu. Jak znalazła się Pani w Stanach Zjednoczonych?

Pytanie genialne - w Ameryce wszyscy są imigrantami. Nawet z Sudanu. Zapewne to Pana Łupaka zdziwiło.

- Czy wychowanie w tradycji muzułmańskiej było dla Pani problemem?

Czy wychowanie w tradycji katolickiej było problemem dla pana Łupaka? Założenie autora - islam jest podejrzany moralnie, tajemniczy, niemoralny. Przez grzeczność zapewne prof. Abugideiri nie podsuneła panu Łupakowi lektury obowiązkowej dla kogoś, kto robi wywiad z "sudańską muzułmanką żyjąca w USA". Ta lektura to klasyka. Nazywa się "Orientalizm" a napisał ją Edward Said. Dostępna nawet po polsku.

- A Pani nie chciała iść na randkę?
- Dlaczego właściwie taniec na dyskotece był zakazany?
- I jak to wiązało się z tańcem?
- Dziewczyny z Pani szkoły, które nie zasłaniały włosów, tańczyły i chodziły na randki, były przez Panią i Pani rodzinę postrzegane jako uwodzicielskie i złe?
- Twierdzi Pani, że noszenie chusty to dla Pani wolny wybór. Ale wiele kobiet w islamie pozbawionych jest tego wyboru. Czy Pani zdaniem noszenie hidżabu bądź burki, czyli szaty zakrywającej wszystko prócz oczu, może być przejawem opresji kobiet?

Pytania żenujące. Czy profesora - mężczyznę także ktoś pyta o tańce i randki? Do "Gali", panie Łupak, robić reportaże z tańców w gwiazdami.

- Francja poszła w drugą stronę - tam islamskim uczennicom nakazano ściągnąć chusty, gdy przychodzą się uczyć do państwowych, świeckich szkół. Dlaczego Ameryka nie zdecydowała się na taki krok?

A co to znaczy "Ameryka", panie Łupak? To jest metonimia. Co Pan ma na myśli? Na głupie pytanie nie powinno być odpowiedzi. Podziwiam cierpliwość Pani Profesor.

- Ze Stanów Zjednoczonych co rusz dochodzą głosy kobiet, które chcą brać aktywniejszy udział w życiu kościołów chrześcijańskich, żądając np. wyświęcania ich na kapłanki. Czy amerykańskie muzułmanki walczą o większe prawa w ramach islamskiej hierarchii kościelnej?

Niedouctwo wyłazi, jak gacie ze spodni. Czy autor mówi o Kościele Katolickim? W kościołach protestanckich kapłaństwo kobiet jest już normą. Nie wie o tym? Odebrać mu dyktafon, bo tylko wstyd przynosi.

- Aminie Wadud grożono. Dlaczego wciąż słyszymy o pisarzach, artystach czy politykach, którzy muszą się ukrywać, bo muzułmanie wydali na nich wyroki śmierci?

Którzy muzułmanie? No wstyd. A pytanie - z "Życia na Gorąco".

- Amina Wadud powiedziała, że stawianie mężczyzn ponad kobietami obraża Boga. A jak Pani czuje się jako wyznawczyni religii, w której np. kobiety nie mogą modlić się z mężczyznami, by ich nie rozpraszać, więc są albo za ich plecami, albo w osobnej sali?

A jak pan Łupak może się czuć w Kościele, w którym kobiety nie mogą odprawiać mszy? Co to jest w ogóle za pytanie?

- Jako muzułmanka jak tłumaczy Pani sobie wyrok sądu w Nigerii, który, opierając się na szarijacie, czyli prawie muzułmańskim, skazał w 2003 roku ciężarną Aminę Lawal na ukamienowanie, bo była podejrzana o zdradę, czy też przypadek Abdula Rahmana skazanego w tym roku na śmierć w Afganistanie za to, że przeszedł z islamu na chrześcijaństwo?

Bo tylko w chrześcijaństwie ratunek? Bezwstydne dyletanctwo i generalizacje na podstawie sensacji kryminalnych. Tego teraz uczą dziennikarzy?

- Ostatnio świat zachodni podzieliła kwestia dopuszczalności publikowania karykatur przedstawiających Mahometa. Jakie jest Pani stanowisko w tej sprawie?

A co Pani na temat rozrywki? Bzdura.

Czy interesują mnie pytania redaktora Łupaka, jako czytelniczkę Gazety Wyborczej? Nie. Czy się czegoś dowiedziałam? Tak, że redaktor Łupak nie ma bladego pojęcia, o czy rozmawiać z amerykańską profesorką studiów islamskich i nie rozumie o czym ona mówi. A pokazała mu kierunek - już w pierwszej odpowiedzi pokazała pięknie a dobitnie, jak chłop krowie na rowie, w jaki sposób działa dyskryminacja: że jest zawsze powiązana ze statusem władzy, że dyskryminacja płci zawsze wiąże się z rasa, klasą, religią / statusem kulturowym. Jeśli już zaczął od dyskryminacji, to prof. Abugideiri podjęła temat. Niestety, nie pojął i skończył na tańcach, szmatkach i sensacjach kryminalnych. Na więcej wrażeń szkoda słów.

Kinga Dunin o lewicy

Na ile "konserwatyzm", tak jak go opisuje Janke a za nim Dunin, jest po prostu moralnym konformizmem? Dosyć bezwstydnym, zresztą, w którym jedną ręka się błogosławi, a drugą podżyna gardło bliźniemu.  Co właściwie taki konserwatyzm konserwuje? Zdobycze III RP? Oczywiście nie. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że konserwuje polityczne i społeczne jady, które tak efektywnie zostały wykorzystane w "transformacji nowej mentalności". Konserwuje ksenofobie, pieniactwo, manipulację prawem, język populizmu (czytaj: kłamstwa, albo nowomowy), dyskryminacje postaw i pogladów mniejszościowych, średniactwo i cwaniactwo. O ile brytyjski konserwatyzm, to, jak to kiedyś ujął jej apologeta, postawa stałej niepewności i skłonność do negocjacji, polski wariant konserwatyzmu ma naturę rewolucyjną. Po co nam lewica? Może po prostu po to, żeby za 8 lat nie było w Polsce faszyzmu. Falangi ONR-u, które się tak siarczyście odradzają pod opiekuńczymi skrzydłami nowego Ministra Oświaty, jak historia uczy, miały swoje pięć minut w przedwojennej Polsce. A może miałyby i więcej, gdyby nie wybuchła wojna. Niektórzy mają nadzieję, jak zapewne Janke, że te pięć minut wróci - i polityczny społeczny "porządek" zabezpieczy przywileje nowych elit nowego liberalizmu. A neoliberalizm potrzebuje swoich fabryk, w których płaci się dzieciom 50 centów dniówki. Albo, w wariancie bliższym Europie Środkowej pozbawionej kolonii, konstruuje się czarnych roboli, albo okrada kulturowych "innych".  Zastanawiam się, czyje sklepy będzie się tym razem rozbijać i kogo gromić, w jednonarodowym państwie...

niedziela, 14 maja 2006, nina_braun

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/05/14 19:36:12
ja się obawiam, że te pięć minut się właśnie zaczyna :(
i tak mi się czarnowidzenie włącza, że niestety szybko się to nie skończy
-
2006/05/14 19:47:46
Hm, czy tylko u mnie jest tak niemożliwie mała czcionka?
-
2006/05/14 19:49:12
sorry... ;)
-
2006/05/14 19:50:25
jaką piszemy, bo zapomniałam... :(
-
2006/05/14 20:00:45
Brytyjski konserwatyzm, a wlasciwie partia konserwatywna, pod nowymi rzadami Jamesa Camerona, jest bardzo interesujacym przykladem 'konserwatyzmu' -- otoz rzeczony Cameron obejmujac przywodztwo partii mowil bardzo glosno o tym, ze konserwatysci sie zmieniaja, ze sa partia nowoczesna, ktora widzi, rozumie i popiera zmiany spoleczne w Wlk Brytanii -- tj fakt ze jest to w tej chwili spoleczenstwo wielokulturowe i ze potrzebne jest rownouprawnienie kobiet itp itd. Takze, mysle (obawiam sie), ze masz racje : polski konserwatyzm to przede wszystkim strach, nienawisc do wszystkiego co inne, nie nasze (to strach przed 'onymi' ktorzy przyjda zmieniac, zabierac, mowic nam jak mamy zyc etc). Strasznie to przygnebiajace
g,